AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI

Po powrocie na pierwsze miejsce w tabeli BS Polonia zmierzy się w sobotę z Zagłębiem Sosnowiec.
 
 
Po wtorkowym 90:52 z Tauronem GTK II Gliwice Królowa Śląska wróciła na eksponowane miejsce w grupie C 2. ligi. W tej chwili trzy zespoły mają po 43 pkt, ale Polonia rozegrała mecz mniej, a mimo to prowadzi! I w takiej sytuacji do Hali na Skarpie przyjedzie w sobotę szósty w klasyfikacji KKS Zagłębie Sosnowiec. Sosnowiczanie po 23 meczach mają 35 pkt za niemal remisowy bilans 12 zwycięstw i 11 porażek, ale bez względu na takie różnice rywalizacja drużyn śląskich z tymi z Zagłębia Dąbrowskiego zwykle jest z historyczno-geograficznymi podtekstami, więc adrenalina osiąga wyższy poziom. Bardzo długa jest historia piłkarskich potyczek Polonii z Zagłębiem, której apogeum był finał Pucharu Polski w 1977 roku na Stadionie Śląskim wygrany przez sosnowiczan 1:0. Hokejowa rywalizacja tych zespołów była może krótsza, ale o wiele bardziej prestiżowa, gdyż w latach 80. i na początku lat 90. XX wieku wymieniały się tytułami mistrzów Polski (Zagłębie 5, a Polonia 6)! Koszykarska rywalizacja po reaktywacji Polonii w drugiej dekadzie XXI wieku też już ma kilka rozdziałów, ale jeszcze wielu kibiców - i nasz coach Mariusz Bacik - pamięta mecze Zagłębia z Bobrami, wywodzącymi się ze Stali Bobrek Bytom, która w 1980 r. przejęła ekstraklasową sekcję Polonii i szybko zaistniała w krajowym baskecie.
 
Rywalizacja to jedno, ale była też koegzystencja sosnowiecko-bytomska. Charyzmatyczny sosnowiczanin, trener Tomasz Służałek w tamtych latach poprowadził Zagłębie do dwóch tytułów mistrza Polski i do krajowego pucharu, a potem Bobry do brązowego medalu MP. Zagłębie na Bobry zamienił też jeden z najlepszych wówczas polskich koszykarzy Dariusz Szczubiał, który z trnerem Służałkiem zdobył oba mistrzostwa Polski Zagłębia, a z Bobrami wspomniany brąz, oczywiście razem z Mariuszem Bacikiem. W tamtych sosnowiecko-bytomskich sukcesach duży udział miał też śp. Henryk Wardach, a trener Służałek znów prowadzi Zagłębie, które obecny sezon rozpoczęło z czterema niedawnymi Polonistami: Markiem Piechowiczem, Pawłem Bogdanowiczem, Michałem Krawcem i Karolem Korczykiem, jednak Krawiec już swój kontrakt rozwiązał, a wzmocnił niedawno naszych sobotnich rywali prawie dwumetrowy Amerykanin Christian Guess.
 
Przypomnijmy jeszcze, że w pierwszej rundzie obecnego sezonu, na początku listopada Królowa wygrała w Sosnowcu 73:69 po wyrównanym meczu, a Krawiec zdobył dla gospodarzy 22 pkt, Piechowicz 20, a Bogdanowicz dołożył to co lubi najbardziej - dwie „trójki”. U nas najskuteczniejszy był Krzysztof Wąsowicz - 18 pkt, a siedemnaście „oczek” zdobył Michał Medes, który teraz leczy kontuzję, podobnie jak Rafał Serwański, jednak nasze nowe nabytki: Yevhen Balaban z Żubrów Białystok i Olaf Klonowski z KS 27 Katowice bardzo starają się by potwierdzić, iż można na nich liczyć...
 
 
● 24. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - KKS Zagłębie Sosnowiec
● Sobota, 14 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie przy ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY
W 22. kolejce 2. ligi Królowa Śląska wysoko pokonała rezerwy Tauronu GTK Gliwice.
 
 
Gliwiccy nastolatkowie rozpoczęli z animuszem i pierwsi trafili do kosza na... 1:0 po wolnym Szymona Kozioła. Gdy Yevhen Balaban też tak trafił, na tablicy pojawił się zupełnie nietypowy wynik 1:1 bardziej pasujący do piłki nożnej. Basket to jednak nie futbol, więc zaraz ten rezultat poszedł niepamięć, gdy Kajetan Misztal trafił oba wolne, a Wojciech Zub w swoim stylu za trzy. Kolejne trzy punkty (2+1) zdobył Misztal, a dwa - na 6:6 - Balaban. Gliwiczanin Piotr Łosiak też trafił za trzy, a Jarosław Giżyński za dwa. Po „dwójce” Misztala znów było minus 3, a po wolnych Krzysztofa Wąsowicza minus 1. Misztal nie ustawał i znów trafił za dwa, ale Balaban też (12:13). Wąsowicz zdobył kolejne dwa „oczka” na prowadzenie Królowej Śląska 14:13 - kilkusekundowe, bo dwoma odpowiedział... Misztal, gdy jednak Giżyński odwrócił wynik na 16:15, harce gliwiczan zaczęły się kończyć. Na „składaną trójkę” Wojciecha Leszczyńskiego jeszcze „dwójką” odpowiedział Łosiak, ale dwa pkt dołożył Daniel Dawdo i kolejne dwa Leszczyński. Gdy Szymon Turkiewicz trafił za 3, Kacper Wójt za 2, było tylko plus jeden, ale do końca kwarty seria Polonii: Balaban zza łuku, a potem dwa razy po 2 i jeszcze Dawdo za 2 na 31:22 po pierwszych 10 minutach.
 
Jeżeli w pierwszej kwarcie zdobyto w sumie 53 pkt, to w drugiej, choć rozpoczęła się od „trójki” Adriana Kornackiego, było w tej kwestii niebogato, a kosze padały seriami: Paweł Respondek 3, Balaban 2, Giżyński 3, po drugiej stronie Łosiak 2 i 2, na co Balaban 1, ale Zub 3, a na koniec tej odsłony znów Łosiak i Dawid Grzechowiak po 2 na 25 pkt w kwarcie i 45:33 na dużej przerwie.
 
Trzecia odsłona okazała się... jednostronna. Zaczął „dwójką” Balaban, którego samego pod koszem „znalazł” Zub, potem Wojciech Leszczyński solo i znów Balaban po asyście Leszczyńskiego na 51:33. Trener gości wziął czas, ale nic to nie dało, bo Leszczyński trafił zza łuku, Giżyński solo z bliska i za chwilę po asyście Wąsowicza. Gliwiczanie pierwsze punkty (dwa Marcela Walczuka) zdobyli dopiero w czwartej minucie tej kwarty, ale inicjatywy naszych koszykarzy nie zatrzymali: Zub trafił po solówce, Leszczyński po zwodach wkręcających rywali w parkiet i Dawdo po własnym przechwycie i wymianie piłki z Zubem i znów Dawdo od Zuba, ale tym razem za trzy! Gościom trochę poprawili humory Miłosz Szul zza 6,25 i Wójt z wolnego, a ostatni trafił Giżyński za dwa na 24 do... 6 w tej kwarcie.
 
30 punktów przewagi nie wróżyło emocji w ostatniej odsłonie, choć Grzechowiak rozpoczął od „trójki”. Zub i Dawdo odpowiedzieli „dwójkami”, a niezrażony wynikiem Szymon Turkiewicz też zaliczył rzut za trzy. Jak za trzy to i Zub tak samo, a potem Balaban dwa i Olaf Klonowski dwa razy dwa. „Dwójką” wtrącił się Misztal, ale zaraz Klonowski uzupełnił swoisty hat trick „dwójek”. Szul zza łuku nie chybił, ale Klonowski tym samym się zrewanżował. Jeszcze Grzechowiak i Szul trafili po wolnym, a sprawę zamknął Balaban swoją drugą „trójką”...
 
Oprócz kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego we wtorek nie zagrał także nasz kapitan Paweł Zmarlak, ale zadebiutował wychowanek Królowej Śląska, 17-letni Bartosz Ufniak. Mierzący 188 cm młodzian zagrał niecałe dwie minuty, ale przyszłość przed nim!
 
 
BS Polonia Bytom 90:52 Tauron GTK II Gliwice
31:22, 14:11, 24:6, 21:13
 
 
Polonia: Balaban 23 (2x3), Zub 13 (3x3), Giżyński 13 (1x3),
Leszczyński 12 (1x3), Dawdo 11 (1x3), Klonowski 9 (1x3), Wąsowicz 4,
Respondek 3 (1x3), Siwik 2, Cisowski, Baran, Ufniak.
 
Najwięcej dla gliwiczan: Misztal 13 i Łosiak 11 (1x3).
 
 
A najbliższa przyszłość BS Polonii to zawsze prestiżowy mecz z
Zagłębiem Sosnowiec w Hali na Skarpie w sobotę 14 lutego o 18.00.
 
ZAPRASZAMY!
W 23. kolejce sezonu BS Polonia pokonała na wyjeździe MKKS Rybnik 90:75.
 
 
Po wygraniu pierwszej piłki przez Jarosława Giżyńskiego Krzysztof Wąsowicz zdobył dwa punkty, a kolejne dwa Giżyński. Wtedy za trzy trafił rybniczanin Artur Szczeponek. Chcecie za trzy, proszę bardzo - zza łuku trafił Wojciech Leszczyński, a za moment identycznie Wojciech Zub. Szczeponek zmniejszył na 5:10, ale Wąsowicz też trafił zza łuku i trener gospodarzy wziął czas, po którym Giżyński popisał się skuteczną dobitką. Bytomski wychowanek w barwach MKKS-u, Karol Jagoda zdobył dwa punkty, a następne dwa Szczeponek z faulem, z czego jednak nie zrobił
akcji 2+1. Klasyczne trzy zaliczył zaraz Zub, a po drugiej stronie Piotr Kawczyński tylko jednego wolnego. Wąsowicz solówką otworzył sobie drogę do celnego rzutu z dołu, a bardzo zmotywowany Jagoda zmniejszył na 12:20. Zub nie byłby sobą gdyby nie trafił kolejnej „trójki”, a po dwóch celnych wolnych Kawczyńskiego za trzy trafił kapitan Polonii Paweł Zmarlak! Mateusz Żebrok odpowiedział „trójką”, a potem solo poszedł po „dwójkę”. Niesamowity serial „trójkowy” kontynuował Zmarlak, ale Żebrok trafił z obrotu, a na koniec jednego wolnego na 22:29 po pierwszej kwarcie.
 
Drugą dwoma punktami otworzył Andrzej Mazur, na co celnie coraz rzadziej widywanym hakiem odpowiedział nasz Yevhen Balaban. Po chwili bezpunktowej Dawid Biela trafił dwa osobiste, a Szczeponek dwa z wyskoku, Jakub Cisowski dwa po solówce, a Kawczyński dwa z faulem, z
czego zrobił składane trzy i było... 31:33! To był dla gospodarzy najlepszy moment, by znów trafić zza łuku i zrobił to Kacper Wydra na prowadzenie MKKS-u 34:33. Wynik wyrównał jednym wolnym Cisowski, a niedawny nabytek Królowej Śląska, Olaf Klonowski, trafił - a jakże - za trzy! Potem Jagoda zdobył punkt, a Giżyński dwa lewą ręką plus jeden za faul prawą. Gdy Żebrok trafił zza łuku na 38:40, Leszczyński zza... łuku oddalił niebezpieczeństwo. Wydra nie rezygnował i trafił na 40:43, na co Zmarlak w swoim stylu zwiódł rywala i trafił z dołu. Potem nasz kapitan przechwycił piłkę, czym zapoczątkował zespołową kontrę, którą Zub sfinalizował „trójką”! Przed dużą przerwą dwa punkty zdobył Mazur, a jeden Wydra i gospodarze wygrali druga kwartę 21:19, ale przegrali połowę 43:48.
 
Pierwsze sześć punktów trzeciej odsłony symetrycznie zdobyli Leszczyński, Giżyński i Zub (wyjątkowo za… dwa). Lobikiem za dwa przerwał to Kawczyński, ale zaraz nasz kapitan „pofrunął” po uciekającą z parkietu piłkę, zagrał „z pierwszej” do tyłu znów uruchamiając kontrę, po której Zub  ponownie trafił zza 6,25! Żebrok trafił wolnego, a Giżyński oba, podobnie zaraz Wydra. Podbudowany Jagoda trafił zza łuku, na co Leszczyński sprytnie za dwa. Potem potrójna seria: Kawczyński, Zub (!) i Żebrok zza łuku, a Jagoda sprzed. Do końca trzeciej części Zmarlak trafił dwa razy po dwa, Dawdo za trzy i Wąsowicz za jeden na 59:71 po 30 minutach.
 
Początek ostatniej kwarty dla gospodarzy: kolejne 9 pkt to jeden Mazura, cztery (2 i 1+1) Bieli, dwa Wydry i dwa znów Mazura na 68:72. Niebezpieczeństwo? Chwilowe. 5 pkt (1+1 i 3) Giżyńskiego, dwa Wąsowicza i dwa znów Giżyńskiego na 68:81. Rybniczanie jeszcze próbowali, jednak na wolne Mazura kto mógł odpowiedzieć „trójką”? Zub!!! Zza łuku trafił jeszcze Wydra, a Giżyński do naszego bilansu dołączył punkt. Potem Żebrok trafił dwa osobiste, ale finisz już dla Polonii: dwa „oczka” Wąsowicza, a ostatnie trzy punkty (1 plus 2) zdobył Paweł Respondek.
 
15 „trójek” to (matematyka jest nauką ścisłą) 45 punktów, czyli połowa dorobku Królowej Śląska, a gdy jesteśmy przy ułamkach, to 7 „trójek” (plus „dwójka”) Wojciecha Zuba to więcej niż jedna czwarta naszych solidnych 90 punktów. To dobrze wróży na najbliższą i dalszą przyszłość!
 
 
MKKS Rybnik 75:90 BS Polonia Bytom
22:29, 21:19, 16:24, 16:18
 
 
Polonia: Zub 23 (7x3), Giżyński 19 (1x3), Zmarlak 12 (2x3), Wąsowicz
12 (1x3), Leszczyński 10 (2x3), Cisowski 3, Klonowski 3 (1x3), Dawdo 3
(1x3), Respondek 3, Balaban 2.
 
Najwięcej dla MKKS-u: Żebrok 17 (3x3), Wydra 13 (2x3), Kawczyński 11
(1x3), Jagoda 10 (1x3).
 
 
A najbliższa przyszłość to już we wtorek, 10 lutego, mecz Na Skarpie z
Tauronem GTK II Gliwice. Początek o 19.30.
 
 
ZAPRASZAMY!
W ciągu czterech dni Królowa Śląska zagra w Rybniku i w twierdzy niezdobytej.
 
 
Po styczniowej bardzo udanej sesji egzaminacyjnej, której apogeum byłoudane zaliczenie dwóch dogrywek z GMS Polaris KKS-em Tarnowskie Góry, temperatura nieco spadła m.in. z powodu rwanego terminarza. Prawie dwa tygodnie od 87:69 w Dąbrowie Górniczej do występu w Rybniku w najbliższą sobotę wypełnił domowy sparing z Turowem Zgorzelec, który z dużą przewagą prowadzi w grupie D 2. ligi. Mecz zakończył się...remisem 77:77, ale dogrywki nie grano. Niektóre lokalne źródła awizowały spotkanie jako pojedynek liderów swoich grup, ale to było bardzo płynne, bo najgroźniejsi rywale BS Polonii nie pauzowali i Królowa Śląska jest w tej chwili w grupie C trzecia. Prowadzą AZS AGH Kraków i tarnogórzanie, mający identyczny bilansem 19 zwycięstw i trzech porażek, przy czym Akademicy mają trochę lepszy stosunek małych punktów. Niebiesko-czerwoni mają dużo lepszy bilans - 19 zwycięstw przy jednej przegranej, ale zagrali dwa mecze mniej niż współliderzy, więc to się odbuduje...
 
Odbudowa zacznie się na parkiecie MKKS-u, gdzie trzeci sezon gra nasz Karola Jagoda (w tym sezonie 199 pkt). W październiku Na Skarpie Polonia wygrała 87:57, a wówczas zwróciliśmy uwagę na ciekawe statystyki Niebiesko-czerwonych: Rafał Serwański ani razu nie spudłował - trafił siedem z siedmiu rzutów za dwa i dwa z dwóch wolnych; Paweł Respondek (2x3), Jakub Cisowski (2x3), Jarosław Giżyński (1x3) i Maksymilian Siwik (1x3) wszystkie swoje punkty zdobyli „trójkami”, a w sumie Poloniści trafili zza łuku 11 razy. Dziś rybniczanie są w tabeli na 7. miejscu z 33 pkt w 20 meczach za 13 zwycięstw. Przy okazji spotkań tych rywali zawsze warto przypomnieć, że z Rybnika pochodzi Kordian Korytek, który w latach 1991-99 grając wraz z Mariuszem Bacikiem w Bobrach Bytom był wicemistrzem Polski oraz trzykrotnym brązowym medalistą MP, a obecnie dość często odwiedza Halę na Skarpie podczas meczów.
 
Bardzo szybko po powrocie z Rybnika i bardzo nietypowo, bo we wtorek o 19.30 Polonia podejmie rezerwy Tauronu GTK Gliwice, gdzie gra Michał Podulka - Polonista w sezonie 2021/22, a w ubiegłym sezonie grał tam Jakub Cisowski, wychowanek UKS-u MOSM-u Bytom, który teraz trafia dla Królowej. W październiku w Gliwicach podopieczni Mariusza Bacika wygrali 86:59, a teraz GTK jest na przedostatnim, 15. miejscu z dwoma zwycięstwami w 20 meczach, jednak trzeba zaznaczyć, że to sami nastolatkowie, a najstarszy jest mający 22 lata Podulka. To nie czyni gliwiczan faworytami wtorkowego meczu, ale młodzież zwykle jest ambitna, więc może być ciekawie.
 
Dowodem na pogmatwanie ligowego terminarza niech będzie fakt, że mecz w Rybniku będzie z 23. kolejki, a późniejszy z GTK z dwudziestej drugiej...
 
 
● 23. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● MKKS Rybnik - BS Polonia Bytom
● Sobota, 7 lutego, godz. 18.00
● Hala Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych, Rybnik, św. Józefa 30
 
 
● 22. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - Tauron GTK II Gliwice
● Wtorek, 10 lutego, godz. 19.30
● Hala na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY!

Koszykarska BS Polonia Bytom pokonała na wyjeździe drużynę MKS II Dąbrowa Górnicza, wynikiem 87:69.

Ten mecz, tak jak większość tych z młodzieżowymi rezerwami, miał swoją specyfikę. Ewidentnie było widać, że gospodarze rozpoczęli mecz z wyższym poziomem motywacji, jednak Polonia utrzymywała się około remisu, a nawet z delikatną przewagą przez całą pierwszą połowę. Żadnych zmian nie wniosła niecodzienna awaria zegara w Hali Widowiskowo-Sportowej w Dąbrowie Górniczej, w wyniku której resztę spotkania rozgrywaliśmy na zastępczym urządzeniu, umieszczonym na stoliku sędziowskim.

Kolejne już starcie w tym sezonie, w którym Niebiesko-czerwoni rozgrywają znakomitą trzecią kwartę, przejmując całkowicie kontrolę nad meczem i ustalając jego rozstrzygnięcie.

Planem było pewne, kontrolowane zwycięstwo, co też podopieczni Mariusza Bacika uczynili, bezproblemowo i bez kontuzji. Dzięki takiemu przebiegowi tego starcia, zdecydowanie więcej pograli zmiennicy.

Niebiesko-czerwoni punktowali następująco: Leszczyński 20, Dawdo 18, Giżyński 16, Zmarlak 11, Zub 10, Balaban 6, Klonowski 2, Cisowski 2, Wąsowicz 2

MKS II Dąbrowa Górnicza 69:87 BS Polonia Bytom
16:20, 13:18, 32:21, 19:17

Z racji udziału drużyny U19M GTK Gliwice w rozgrywkach młodzieżowych, mecz z ich drużyną drugoligową zaplanowany na 31 stycznia, został przełożony na 10 lutego, na godzinę 19:30.

Zamiast spotkania ligowego, w sobotę o godzinie 17:00 na Skarpie rozegramy sparing z drużyną Turowa Zgorzelec, czyli obecnego lidera grupy D. 

Koszykarska BS Polonia Bytom w 21. kolejce 2. Ligi Mężczyzn zmierzy się na wyjeździe z rezerwami MKS Dąbrowy Górniczej.

Emocjami ze środowych derbów żyjemy do dzisiaj, a tu już trzeba się przygotować na jutrzejszy mecz w Dąbrowie Górniczej. Drugi zespół MKSu, to od wielu lat młodzieżowe zaplecze ekstraklasowej drużyny tego klubu. Mimo tego, że nasi rywale zajmują 12. miejsce w tabeli grupy C z bilansem 6-13, to na pewno nie ma mowy tutaj o mecz z kategorii "do rozegrania".

W tym sezonie młody MKS zdążył już napsuć krwi ekipom z czołówki, przegrywając nieznacznie 2 punktami z KKSem Tarnowskie Góry, 7 punktami z BH Bielsko-Biała, czy też 9 oczkami z Zagłębiem Sosnowiec. Jest to zdecydowanie juniorska ekipa, która ma za zadanie przede wszystkim ogrywać się przeciwko starszym kolegom z parkietu, ale jeśli poczują, że mogą sprawić niespodziankę, to młodzieńcza siła i wytrzymałość fizyczna pozwoli im powalczyć do samego końca.

Swój dwudziesty mecz w sezonie, w którym postaramy się o dziewiętnaste zwycięstwo, rozegramy w niedzielę 25 stycznia, o godzinie 16:00 w HWS w Dąbrowie Górniczej, przy Al. Róż 3. Do zobaczenia!

Koszykarska BS Polonia Bytom pokonała derbowo KKS Tarnowskie góry po dwóch dogrywkach, wynikiem 87:85!

Powiedzieć o tym meczu, że był emocjonujący, to jak nic nie powiedzieć... Derby proszę Państwa, derby przez duże D! W tym spotkaniu było wszystko - wysokie prowadzenie, powrót drużyny przegrywającej, nerwy i zgrzyty między zawodnikami, emocjonalne reakcje ławek rezerwowych, kontrowersyjne sytuacje, rzuty w ostatnich setnych sekund na dogrywki, a finalnie minimalne zwycięstwo Niebiesko-czerwonych!

Dokładnego przebiegu tego meczu nie ma co opisywać, bo jeśli ktoś nie mógł go zobaczyć, to musi to zrobić z odtworzenia TUTAJ.

W największym skrócie, to goście zdecydowanie lepiej weszli w to spotkanie, osiągając nawet 14 punktów przewagi w pierwszej połowie. Powoli, ale skutecznie, gospodarze zdołali wrócić punktowo do tego starcia, mimo że KKS był na prowadzeniu przez niemal cały mecz. Żeby rozstrzygnąć wynik na korzyść jednej ze stron potrzebne były aż dwie dogrywki, ale żeby do nich w ogóle doszło, to znakomicie dysponowany z dystansu Jarek Giżyński musiał oddać swoją piątą celną "trójkę" w meczu, równo z końcową syreną, aby doprowadzić do rezultatu 67:67 po 40 minutach podstawowego czasu gry.

W efekcie mecz przedłużył nam się o pięć minut, które lepiej rozgrywali Poloniści i gdy wszyscy myśleli, że uda im się obronić dwupunktową przewagę, to znów równo z syreną trafił Radosław Chorab, a na tablicy świetlnej zobaczyliśmy 76:76. Kolejna dogrywka ponownie rozgrywała się "na żyletki". Na szczęście, w ostatnich jej sekundach, po dwóch celnych rzutach osobistych Wojciecha Zuba, zawodnicy z Tarnowskich Gór nie zdołali już skutecznie odpowiedzieć, co oznaczało zwycięstwo Polonii Bytom!

Poloniści punktowali następująco: 23 Giżyński, Zub 24, Leszczyński 17, Balaban 16, Zmarlak 5, Respondek 2

BS Polonia Bytom 87:85 KKS Tarnowskie Góry
19:23, 16:18, 16:16, 16:10, d: 9:9, d: 11:9

Ten wynik daje Polonii pozycję samodzielnego lidera grupy C, nawet w przypadku jednego zaległego spotkania z UJK Kielce. Kolejny mecz Niebiesko-czerwoni rozegrają 25 stycznia w Dąbrowie Górniczej, z rezerwami tamtejszego MKSu.

Bardzo dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a tą akcję podsumujemy niebawem w naszych mediach społecznościowych, po przeliczeniu wszystkich datków.

Koszykarska BS Polonia Bytom 21 stycznia podejmie KKS Tarnowskie Góry w derbowym starciu na Skarpie. Ten mecz wesprze 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Niebiesko-czerwoni, zarówno sztab i zawodnicy, a także kibice, od 15 października 2025 roku wyczekują tego meczu. Wspomnianego dnia, Polonia po raz pierwszy odniosła ligową porażkę w bezpośrednim starciu z zespołem z Tarnowskich Gór. Pamiętny wynik 79:80 przeszedł do historii, bo każda seria kiedyś się kończy, ale Polonia zdecydowanie chce rozpocząć nową!

Tamten mecz w Tarnowskich Górach okazał się być jedyną jak do tej pory porażką Polonii, przy siedemnastu zwycięstwach. Z kolei KKS uległ w międzyczasie ekipom z Bielska-Białej i Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa. Najgroźniejszymi zawodnikami naszego środowego rywala pozostają dobrze znani nam Przemysław Zygmunciak i Patryk Wieczorek, a wspierają ich Piotr Karpacz i Jarosław Fomiczow.

To derbowe starcie na szczycie będzie towarzyszyć 34. Finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w związku z tym wyjątkowo impreza nie będzie biletowana, a wstęp na mecz będzie możliwy po "wrzutce" do puszki WOŚP, w które będą wyposażeni wolontariusze obecni na Skarpie. Dodatkowo, w trakcie długiej przerwy przeprowadzone zostaną licytacje dla kibiców, z którym dochód również trafi na WOŚP.

WSZYSCY NA DERBY!

 

Koszykarska Polonia Bytom pokonała na wyjeździe Basket Hills Bielsko-Biała, wynikiem 110:74.

Choć wynik wydaje się dość jednostronny, to ten mecz wcale taki nie był, a na pewno nie w pierwszej połowie, kiedy to gospodarze zdecydowanie lepiej weszli w spotkanie. Ich wysoka skuteczność, głównie rzutów dalekodystansowych, dała im nawet siedmiopunktową przewagę. Wówczas, w Niebiesko-czerwonych szeregach sygnał do ataku dał Krzysztof Wąsowicz, za nim poszli Wojciech Leszczyński, a także Jarosław Giżyński po zmianie stron. Wspomniana trójka punktowała najlepiej, chociaż łącznie pięciu zawodników osiągnęło dwucyfrową zdobycz.

Starcie w Bielsku-Białej rozstrzygnęło się w trzeciej kwarcie, którą Poloniści wygrali aż 35:13. Ostatnia część meczu to ich pełna kontrola, a także przekroczenie granicy 100 punktów, co nastąpiło po raz drugi w sezonie. Setka cieszy tym bardziej, że padła ona na trudnym terenie rywala z top5 grupy C, z którym zdarzyło nam się w ostatnich sezonach przegrać, właśnie w hali Victoria.

Na uznanie zasługują występy dwóch debiutantów w bytomskiej ekipie, czyli Yevhena Balabana i Olafa Klonowskiego, którzy dorzucili od siebie odpowiednio 6 i 4 punkty. Patrząc na statystyki, to cieszy wysoka skuteczność rzutów "zza łuku" (15 celnych na 30 prób), a także zaledwie 7 popełnionych strat.

Niebiesko-czerwoni punktowali następująco: Giżyński 20, Wąsowicz 15, Leszczyński 14, Respondek 12, Zmarlak 12, Zub 11, Cisowski 9, Dawdo 7, Balaban 6, Klonowski 4,

Basket Hills Bielsko-Biała 74:110 BS Polonia Bytom
25:25, 18:30, 13:35, 18:20

W tej zimowej sesji egzaminacyjnej czeka nas niebawem jeszcze jeden ważny mecz, a mianowicie derby z KKS Tarnowskie Góry, które odbędą się 21 stycznia, o godzinie 18:00, na Skarpie. Przypominamy, że wejście na to spotkanie będzie możliwe za wrzutkę do puszki 34. finału WOŚP. Do zobaczenia!

W 19. kolejce grupy C 2. ligi BS Polonia wystąpi w sobotę, 17 stycznia, w Bielsku-Białej przeciwko tamtejszymi Koszykarskim Wzgórzom. 

Gdyby na wzór roku akademickiego sezon koszykarski podzielić na semestry, to sesja egzaminacyjna na przełomie roku kalendarzowego wydaje się jak najbardziej naturalna. Taka właśnie dla BS Polonii rozpoczęła się 4 stycznia, w wyjątkowym dla Królowej Śląska dniu 106-lecia istnienia oraz 54. urodzin promotora Mariusza Bacika. Pierwszy egzamin miał miejsce na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i mimo iż ze względów zdrowotnych nie mogli do niego przystąpić Michał Medes i Rafał Serwański, wypadł bardzo dobrze. Potem w Hali na Skarpie było całkiem udane kolokwium na temat innowacyjnych suplementów diety z grupy pempaVita, a w najbliższą sobotę znów będzie sesja wyjazdowa, tym razem w stolicy Podbeskidzia i bez otoczki... akademickiej.

9 października ubiegłego roku gracze Basket Hills przyjechali na Modrzewskiego, kiedy zarówno oni jak i Niebiesko-czerwoni mieli po trzech meczach po trzy zwycięstwa. Goście rozpoczęli z rozmachem - prowadzili 5:0, 10:3, 21:11 i wygrali pierwszą kwartę 28:16. W drugiej zdobyli tylko 12 punktów, ale na dużej przerwie był remis 38:38. Jeszcze w trzeciej kwarcie prowadzili 46:44, ale potem nasi odjechali na 59:48. Bielszczanie dojechali na 70:73, ale skończyło się 85:75 dla Polonii. Trzynaście trafionych „trójek” pozwoliło wówczas gościom długo myśleć o korzystnym wyniku. Cztery razy zza łuku trafił wtedy 44-letni Robert Kozaczka, który w sumie zdobył najwięcej - 18 - punktów, a w całej karierze dla bielskiego zespołu i przez sezon w Górniku Wałbrzych zdobył już blisko 3700 pkt.          

Basket Hills Bielsko-Biała powstał w 2013 roku, a w jego pierwszym składzie byli m.in. Kozaczka, Grzegorz Szybowicz, Mateusz Adamus czy Grzegorz Błotko i tak jest do dzisiaj, ale Błotko jest teraz trenerem i od zarania prezesem zarządu Stowarzyszenia Basket Hills, a Kozaczka i Szybowicz wiceprezesami. Przez pięć sezonów (2019-24) występował tam Wojciech Zub, a w rozgrywkach 23/24 Michał Medes. Z bielszczanami graliśmy w 2. lidze już 15 meczów, z czego 11 to sukcesy Królowej. choć w sezonie 2019/20 bielszczanie wygrali dwa razy, a na Skarpie 30 punktami pokarał nas... Zub. Najwięcej emocji było w sezonie 23/24, kiedy BH i BS walczyli o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Pod Klimczokiem było 89:83 dla BH (21 pkt Zuba), a przy Modrzewskiego 72:65 dla Polonii, o punkt wyżej, dzięki pamiętnej „trójce” Pawła Bogdanowicza równo z syreną. Bogdanowicz gra teraz w Zagłębiu Sosnowiec i w ostatniej kolejce zdobył 11 pkt, w tym trzy „trójki” w wygranym meczu z... bielszczanami.

Basket Hills są teraz w tabeli na 5. miejscu z 30 punktami po 17 meczach. To o trzy „oczka” mniej od Polonii, co mocno sugeruje, że egzamin pod Klimczokiem łatwy nie będzie.

  • 19. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
  • Basket Hills Bielsko-Biała - BS Polonia Bytom
  • Sobota, 17 stycznia, godz. 18.00
  • Hala Victoria, Bielsko-Biała, ul. Bratków 16