AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI

Koszykarska BS Polonia Bytom pokonała derbowo KKS Tarnowskie góry po dwóch dogrywkach, wynikiem 87:85!

Powiedzieć o tym meczu, że był emocjonujący, to jak nic nie powiedzieć... Derby proszę Państwa, derby przez duże D! W tym spotkaniu było wszystko - wysokie prowadzenie, powrót drużyny przegrywającej, nerwy i zgrzyty między zawodnikami, emocjonalne reakcje ławek rezerwowych, kontrowersyjne sytuacje, rzuty w ostatnich setnych sekund na dogrywki, a finalnie minimalne zwycięstwo Niebiesko-czerwonych!

Dokładnego przebiegu tego meczu nie ma co opisywać, bo jeśli ktoś nie mógł go zobaczyć, to musi to zrobić z odtworzenia TUTAJ.

W największym skrócie, to goście zdecydowanie lepiej weszli w to spotkanie, osiągając nawet 14 punktów przewagi w pierwszej połowie. Powoli, ale skutecznie, gospodarze zdołali wrócić punktowo do tego starcia, mimo że KKS był na prowadzeniu przez niemal cały mecz. Żeby rozstrzygnąć wynik na korzyść jednej ze stron potrzebne były aż dwie dogrywki, ale żeby do nich w ogóle doszło, to znakomicie dysponowany z dystansu Jarek Giżyński musiał oddać swoją piątą celną "trójkę" w meczu, równo z końcową syreną, aby doprowadzić do rezultatu 67:67 po 40 minutach podstawowego czasu gry.

W efekcie mecz przedłużył nam się o pięć minut, które lepiej rozgrywali Poloniści i gdy wszyscy myśleli, że uda im się obronić dwupunktową przewagę, to znów równo z syreną trafił Radosław Chorab, a na tablicy świetlnej zobaczyliśmy 76:76. Kolejna dogrywka ponownie rozgrywała się "na żyletki". Na szczęście, w ostatnich jej sekundach, po dwóch celnych rzutach osobistych Wojciecha Zuba, zawodnicy z Tarnowskich Gór nie zdołali już skutecznie odpowiedzieć, co oznaczało zwycięstwo Polonii Bytom!

Poloniści punktowali następująco: 23 Giżyński, Zub 24, Leszczyński 17, Balaban 16, Zmarlak 5, Respondek 2

BS Polonia Bytom 87:85 KKS Tarnowskie Góry
19:23, 16:18, 16:16, 16:10, d: 9:9, d: 11:9

Ten wynik daje Polonii pozycję samodzielnego lidera grupy C, nawet w przypadku jednego zaległego spotkania z UJK Kielce. Kolejny mecz Niebiesko-czerwoni rozegrają 25 stycznia w Dąbrowie Górniczej, z rezerwami tamtejszego MKSu.

Bardzo dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a tą akcję podsumujemy niebawem w naszych mediach społecznościowych, po przeliczeniu wszystkich datków.

Koszykarska BS Polonia Bytom 21 stycznia podejmie KKS Tarnowskie Góry w derbowym starciu na Skarpie. Ten mecz wesprze 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Niebiesko-czerwoni, zarówno sztab i zawodnicy, a także kibice, od 15 października 2025 roku wyczekują tego meczu. Wspomnianego dnia, Polonia po raz pierwszy odniosła ligową porażkę w bezpośrednim starciu z zespołem z Tarnowskich Gór. Pamiętny wynik 79:80 przeszedł do historii, bo każda seria kiedyś się kończy, ale Polonia zdecydowanie chce rozpocząć nową!

Tamten mecz w Tarnowskich Górach okazał się być jedyną jak do tej pory porażką Polonii, przy siedemnastu zwycięstwach. Z kolei KKS uległ w międzyczasie ekipom z Bielska-Białej i Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa. Najgroźniejszymi zawodnikami naszego środowego rywala pozostają dobrze znani nam Przemysław Zygmunciak i Patryk Wieczorek, a wspierają ich Piotr Karpacz i Jarosław Fomiczow.

To derbowe starcie na szczycie będzie towarzyszyć 34. Finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w związku z tym wyjątkowo impreza nie będzie biletowana, a wstęp na mecz będzie możliwy po "wrzutce" do puszki WOŚP, w które będą wyposażeni wolontariusze obecni na Skarpie. Dodatkowo, w trakcie długiej przerwy przeprowadzone zostaną licytacje dla kibiców, z którym dochód również trafi na WOŚP.

WSZYSCY NA DERBY!

 

Koszykarska Polonia Bytom pokonała na wyjeździe Basket Hills Bielsko-Biała, wynikiem 110:74.

Choć wynik wydaje się dość jednostronny, to ten mecz wcale taki nie był, a na pewno nie w pierwszej połowie, kiedy to gospodarze zdecydowanie lepiej weszli w spotkanie. Ich wysoka skuteczność, głównie rzutów dalekodystansowych, dała im nawet siedmiopunktową przewagę. Wówczas, w Niebiesko-czerwonych szeregach sygnał do ataku dał Krzysztof Wąsowicz, za nim poszli Wojciech Leszczyński, a także Jarosław Giżyński po zmianie stron. Wspomniana trójka punktowała najlepiej, chociaż łącznie pięciu zawodników osiągnęło dwucyfrową zdobycz.

Starcie w Bielsku-Białej rozstrzygnęło się w trzeciej kwarcie, którą Poloniści wygrali aż 35:13. Ostatnia część meczu to ich pełna kontrola, a także przekroczenie granicy 100 punktów, co nastąpiło po raz drugi w sezonie. Setka cieszy tym bardziej, że padła ona na trudnym terenie rywala z top5 grupy C, z którym zdarzyło nam się w ostatnich sezonach przegrać, właśnie w hali Victoria.

Na uznanie zasługują występy dwóch debiutantów w bytomskiej ekipie, czyli Yevhena Balabana i Olafa Klonowskiego, którzy dorzucili od siebie odpowiednio 6 i 4 punkty. Patrząc na statystyki, to cieszy wysoka skuteczność rzutów "zza łuku" (15 celnych na 30 prób), a także zaledwie 7 popełnionych strat.

Niebiesko-czerwoni punktowali następująco: Giżyński 20, Wąsowicz 15, Leszczyński 14, Respondek 12, Zmarlak 12, Zub 11, Cisowski 9, Dawdo 7, Balaban 6, Klonowski 4,

Basket Hills Bielsko-Biała 74:110 BS Polonia Bytom
25:25, 18:30, 13:35, 18:20

W tej zimowej sesji egzaminacyjnej czeka nas niebawem jeszcze jeden ważny mecz, a mianowicie derby z KKS Tarnowskie Góry, które odbędą się 21 stycznia, o godzinie 18:00, na Skarpie. Przypominamy, że wejście na to spotkanie będzie możliwe za wrzutkę do puszki 34. finału WOŚP. Do zobaczenia!

W 19. kolejce grupy C 2. ligi BS Polonia wystąpi w sobotę, 17 stycznia, w Bielsku-Białej przeciwko tamtejszymi Koszykarskim Wzgórzom. 

Gdyby na wzór roku akademickiego sezon koszykarski podzielić na semestry, to sesja egzaminacyjna na przełomie roku kalendarzowego wydaje się jak najbardziej naturalna. Taka właśnie dla BS Polonii rozpoczęła się 4 stycznia, w wyjątkowym dla Królowej Śląska dniu 106-lecia istnienia oraz 54. urodzin promotora Mariusza Bacika. Pierwszy egzamin miał miejsce na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i mimo iż ze względów zdrowotnych nie mogli do niego przystąpić Michał Medes i Rafał Serwański, wypadł bardzo dobrze. Potem w Hali na Skarpie było całkiem udane kolokwium na temat innowacyjnych suplementów diety z grupy pempaVita, a w najbliższą sobotę znów będzie sesja wyjazdowa, tym razem w stolicy Podbeskidzia i bez otoczki... akademickiej.

9 października ubiegłego roku gracze Basket Hills przyjechali na Modrzewskiego, kiedy zarówno oni jak i Niebiesko-czerwoni mieli po trzech meczach po trzy zwycięstwa. Goście rozpoczęli z rozmachem - prowadzili 5:0, 10:3, 21:11 i wygrali pierwszą kwartę 28:16. W drugiej zdobyli tylko 12 punktów, ale na dużej przerwie był remis 38:38. Jeszcze w trzeciej kwarcie prowadzili 46:44, ale potem nasi odjechali na 59:48. Bielszczanie dojechali na 70:73, ale skończyło się 85:75 dla Polonii. Trzynaście trafionych „trójek” pozwoliło wówczas gościom długo myśleć o korzystnym wyniku. Cztery razy zza łuku trafił wtedy 44-letni Robert Kozaczka, który w sumie zdobył najwięcej - 18 - punktów, a w całej karierze dla bielskiego zespołu i przez sezon w Górniku Wałbrzych zdobył już blisko 3700 pkt.          

Basket Hills Bielsko-Biała powstał w 2013 roku, a w jego pierwszym składzie byli m.in. Kozaczka, Grzegorz Szybowicz, Mateusz Adamus czy Grzegorz Błotko i tak jest do dzisiaj, ale Błotko jest teraz trenerem i od zarania prezesem zarządu Stowarzyszenia Basket Hills, a Kozaczka i Szybowicz wiceprezesami. Przez pięć sezonów (2019-24) występował tam Wojciech Zub, a w rozgrywkach 23/24 Michał Medes. Z bielszczanami graliśmy w 2. lidze już 15 meczów, z czego 11 to sukcesy Królowej. choć w sezonie 2019/20 bielszczanie wygrali dwa razy, a na Skarpie 30 punktami pokarał nas... Zub. Najwięcej emocji było w sezonie 23/24, kiedy BH i BS walczyli o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Pod Klimczokiem było 89:83 dla BH (21 pkt Zuba), a przy Modrzewskiego 72:65 dla Polonii, o punkt wyżej, dzięki pamiętnej „trójce” Pawła Bogdanowicza równo z syreną. Bogdanowicz gra teraz w Zagłębiu Sosnowiec i w ostatniej kolejce zdobył 11 pkt, w tym trzy „trójki” w wygranym meczu z... bielszczanami.

Basket Hills są teraz w tabeli na 5. miejscu z 30 punktami po 17 meczach. To o trzy „oczka” mniej od Polonii, co mocno sugeruje, że egzamin pod Klimczokiem łatwy nie będzie.

  • 19. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
  • Basket Hills Bielsko-Biała - BS Polonia Bytom
  • Sobota, 17 stycznia, godz. 18.00
  • Hala Victoria, Bielsko-Biała, ul. Bratków 16

 

Grono zawodników obwodowych koszykarskiej Polonii Bytom wspomoże do końca sezonu 2025/26 Olaf Klonowski.

Ten rzucający, to 23 letni wychowanek Katowic, który poprzednie sezony spędził w barwach KS 27 Katowice, a wcześniej grał również dla ekipy AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice.

Nasz nowy Polonista jest w treningu z drużyną od pewnego czasu, czym przekonał do siebie sztab szkoleniowy, a Klub zdecydował się podjąć z nim współpracę. Będzie wsparciem dla zawodników obwodowych, w momencie w którym kontuzjowany i niedostępny pozostaje Rafał Serwański.

Powodzenia w Niebiesko-czerwonych szeregach Olaf!

Nowym zawodnikiem koszykarskiej Polonii Bytom został 29 letni Yevhen Balaban.

"Żenja" w swoim koszykarskim CV ma występy w ukraińskiej ekstraklasie, w takich zespołach SK Cherkasy Monkeys, BC Odessa, a także w litewskim Šilutės Šilutė. Pierwsze miesiące w sezonie 2025/26 spędził w Białymstoku, gdzie dla miejscowych, pierwszoligowych Żubrów zdobywał średnio 7,2 pkt i 5,2 zb w ciągu 20 minut spędzonych na parkiecie. 

W obliczu problemów zdrowotnych naszego podstawowego zawodnika, jakim jest Michał Medes, pochodzący z Ukrainy 29 letni silny skrzydłowy wesprze rotację wśród graczy podkoszowych, obok Pawła Zmarlaka, Daniela Dawdo czy Jarka Giżyńskiego.

Cieszymy się z podjętej współpracy z Yevhenem i liczymy na jego szybką aklimatyzację w zespole, w czym mocno będziemy go wspierać. Powodzenia!

W środę, 21 stycznia o godzinie 18:00, Polonia Bytom rozegra derbowe spotkanie z KKS Tarnowskie Góry w bytomskiej Hali "na Skarpie". Będzie to wyjątkowy mecz, nie tylko ze względu na lokalną rywalizację, ale także na jego charytatywny charakter.
 
W pierwszym starciu obu zespołów Polonia doznała jedynej jak dotąd porażki ligowej, jednym punktem różnicy. Czas na upragniony rewanż i walkę o kolejne zwycięstwo przed własną publicznością.
 
No właśnie! Tym razem nie będzie sprzedaży biletów, ale spokojnie, to spotkanie obejrzeć będzie mógł każdy. Przy wejściu na halę będą czekać na Was wolontariusze z puszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zasada jest prosta: wrzucasz datek do puszki i wchodzisz na mecz! 
 
To jednak nie wszystko. W przerwie spotkania odbędą się licytacje na rzecz WOŚP, podczas których będzie można zdobyć ciekawe, klubowe i sportowe gadżety i pamiątki, jednocześnie wspierając szczytny cel.
 
Zapraszamy wszystkich kibiców. Zróbcie razem świetną atmosferę, pomóżmy WOŚP i ponieśmy naszych Niebiesko-czerwonych do zwycięstwa!
W 18. kolejce BS Polonia zdobyła kolejne punkty kosztem pempaVity Resovii.
 
 
Bez kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego Królowa Śląska w minioną niedzielę wygrała mecz na szczycie z AZS-em AGH w Krakowie, więc z optymizmem podchodziliśmy do kolejnego spotkania, w Hali na Skarpie z drugim zespołem Resovii,
mimo że leczący się nasi gracze jeszcze na powrót na parkiet będą musieli poczekać...
 
Pierwsze punkty w sobotę zdobył rzeszowianin Piotr Żydzik, ale szybko wyrównał Jarosław Giżyński, na 4:2 wyprowadził Polonię Paweł Zmarlak, a na 7:2 Wojciech Leszczyński. Franciszek Jędrzejczyk dwoma punktami trochę poprawił rywalom humory,
ale zaraz kapitalną kontrę długą piłką spod naszej tablicy wyprowadził Zmarlak, przedłużył Jakub Cisowski, a sfinalizował Leszczyński. Giżyński zdobył następne dwa punkty, a po czasie dla gości Leszczyński kolejne dwa ze swoistym wdziękiem.
Na dwa „oczka” Żydzika mocno odpowiedział Cisowski, który tym razem wyszedł w pierwszej piątce. W krótkim czasie zdobył 5 pkt (3 i 2 po spektakularnej asyście naszego kapitana) na 18:6 dla Polonii, ale pozazdrościł mu Jędrzejczyk i przebił go kolejnymi...
sześcioma „oczkami” - „trójką” składaną i klasyczną. Dwiema „dwójkami” zareagowali Krzysztof Wąsowicz i niezmordowany Leszczyński, a Jędrzejczyk dobił jeszcze do kolejnych swoich ośmiu punktów dla gości.
Gdy dwa osobiste trafił Ksawery Mrówczyński, Poloniści dopełnili tę kwartę - Paweł Respondek „trójką” i Wojciech Zub i Wąsowicz „dwójkami”, z jednopunktowym przerywnikiem Mrówczyńskiego - na końcowe 29:17.
 
Drugą odsłonę również skromnie – jednym wolnym - otworzył Resoviak Kacper Indyk, który za moment dołożył „dwójkę”, trafiając między dwiema „trójkami” Jakuba Barana. Zza łuku trafił też wkrótce Leszczyński,
a po drugiej stronie Żydzik poszedł po wsad. Na 40:22 podwyższył Zub, a jeden osobisty trafił Kamil Kubiak, który w poprzednim sezonie grał w Polonii. Po Kubiaku Żydzik znów trafił za dwa, w rewanżu Daniel Dawdo też za dwa,
więc i Jędrzejczyk za dwa, ale Leszczyński za trzy, z tym że 2+1. 1+1 to kolejna zdobycz Giżyńskiego, a „zwykłe dwa” zaprezentował Żydzik. Leszczyński wcześniej trafiał za trzy i za dwa, więc przyszedł czas na „jedynkę”, a Żydzik i Indyk
postarali się o... piątkę (dwa i trzy). Kapitan Zmarlak z obrotu otworzył sobie obręcz na „dwójkę”, Giżyński dodał punkt z linii. Kubiak odpowiedział dwoma z bliska,
Maksymilian Siwik przefrunął pod koszem i trafił rzutem za siebie, a Indyk zamknął połowę na 53:38 dla Niebiesko-czerwonych.
 
Pierwsze 1,5 minuty trzeciej kwarty było punktowo skromne, co zmienił wolnym Zmarlak, a potem poszło: nasz kapitan zebrał w obronie i w swoim stylu wypuścił Cisowskiego po 2 pkt; potem Giżyński,
Wąsowicz i Leszczyński też zdobyli po 2, z tym że ten ostatni poskładał trzy na 63:38. Goście odpowiedzieli... seryjką Tomasz Mikosz i Żydzik po 2, na co Królowa poszła na całość: 2 Wąsowicza, 3 Cisowskiego, 2 Zmarlaka, 2+1 Cisowskiego,
1+1 Giżyńskiego, 3 Zuba i zrobiło się 78:45, więc trener Dawid Mazur musiał wziąć czas, po którym Mikosz zmniejszył różnicę dwoma punktami, ale Respondek podniósł o punkt, a Cisowski o trzy!
Do końca trzeciej kwarty jeszcze Żydzik zdobył punkt, a Zub dwa i po 30 minutach było „symetrycznie” 84:48.
 
Ostro - zza łuku - ostatnią odsłonę rozpoczął Respondek, ale kolejne sześć „oczek” dla rzeszowian: dwa Mrówczyńskiego, jeden Karola Terleckiego, dwa plus jeden Indyka. Baran trafił – a jakże – za trzy (wszystkie swoje 9 punktów zdobył zza 6,25 m),
a Respondek znów za dwa, jednak potem tylko goście: Indyk 1+1 i 2, Kubiak 1+1, Indyk 2, Żydzik 1+1 i Mrówczyński 2 - razem 12! Ostatnie punkty dla BS-u zdobył Leszczyński,
a mecz zamknęli przyjezdni: Adrian Warszawski 2 oraz Miłosz Gil 1+1.
 
Po meczu wśród podziękowań „sto lat” usłyszał Jakub Cisowski.
 
- Dwa dni temu skończyłem 20 lat. Czy dlatego wyszedłem w pierwszej piątce, to pytanie do trenera, ale pewnie miały na to wpływ nasze problemy kadrowe. Myślę, że poszło mi dobrze, ale błędy też były.
Chętnie rzucam za trzy i chyba częściej trafiam zza łuku niż za dwa punkty. Jestem bytomianinem i wychowankiem UKS-u MOSM-u Bytom, gdzie grałem cztery lata, a potem występowałem w GTK Gliwice,
aż do tego sezonu, gdy do Polonii zwerbował mnie trener Mariusz Bacik. Chcę wykorzystać szanse, które dostaję i dawać z siebie wszystko w każdym meczu - skwitował jeden z bohaterów tego meczu.
 
 
BS Polonia Bytom 94:70 pempaVita Resovia
29:17, 24:21, 31:10, 10:22
 
 
Polonia: Leszczyński 21 (2x3), Cisowski 16 (3x3), Giżyński 11,
Respondek 9 (2x3), Baran 9 (3x3), Zub 9 (1x3), Wąsowicz 8, Zmarlak 7,
Dawdo 2, Siwik 2.
 
Najwięcej dla gości: Żydzik 17, Indyk 17 (1x3), Jędrzejczyk 12 (1x1).
 
 
W sobotę, 17 stycznia, Polonia zagra w Bielsku-Białej z tamtejszym
Basket Hills - początek o 18.00.
Na inaugurację roku koszykarskiego w Hali na Skarpie BS Polonia w 18. kolejce podejmie pempaVitę Resovię.
 
Ciągle jesteśmy pod wrażeniem niedzielnego zwycięstwa – mimo kłopotów kadrowych – nad trzecią drużyną w tabeli, AZS AGH, i to w Krakowie,
ale terminarz goni i w sobotę spotkamy się przy Modrzewskiego na meczu z zapleczem pierwszoligowej OPTeam Energii Polskiej Resovii, pempaVitą Rzeszów. W 3. kolejce obecnego sezonu grupy C 2. ligi Królowa Śląska wygrała w Rzeszowie 84:62,
nie tracąc ani na chwilę kontroli nad meczem, bo prowadzenie gospodarzy 2:0 było ich wtedy pierwszym i ostatnim, choć na początku trzeciej kwarty przez moment był remis, ale to tylko zmotywowało nasz zawodników do szybkiego odjazdu.
Najskuteczniejszym Niebiesko-czerwonym był wówczas Wojciech Zub, który zdobył 16 punktów, w tym 12 „trójkami”.
 
To był pierwszy mecz tych drużyn po reaktywacji koszykarskiej Królowej Śląska, bo Polonia rywalizowała przede wszystkim z Resovią pierwszą, warto jednak odnotować, że w pempaVicie gra dwumetrowy środkowy,
20-letni Kamil Kubiak, który w zeszłym sezonie zdobył 103 punkty dla Niebiesko-czerwonych, a teraz 95 dla rzeszowian. Resovia II jest obecnie na 11. miejscu w lidze, mając po 16 meczach 21 pkt za pięć zwycięstw.
Polonia jest druga, bo liderujący GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry rozegrał mecz więcej.
 
Nie odbierając nikomu szans, liczymy na potwierdzenie dobrej dyspozycji naszej drużyny zaprezentowanej już pod Wawelem!
 
 
● 18. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - pempaVita Resovia
● Sobota, 10 stycznia, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie przy ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
W meczu „na szczycie” grupy C 2. ligi BS Polonia pokonała na wyjeździe trzeci w tabeli zespół AZS AGH.
 
 
Na otwarcie roku 2026 terminarz wyznaczył Królowej Śląska mecz z Akademikami Górniczo-Hutniczymi. Krakowscy rywale zaprosili Polonię na niedzielę, ale ich „bank informacji” nie sprawdził chyba,
że to dla Niebiesko-czerwonych dzień wyjątkowy - 4 stycznia to 106. rocznica powstania naszego klubu i 54. urodziny Mariusza Bacika - inicjatora reaktywacji koszykówki w Bytomiu i od wielu lat coacha drużyny.
Nigdy nieopuszczająca Niebiesko-czerwonych motywacja teraz mogła być nawet... potrójna, choć na pewno martwił brak w składzie Michała Medesa i Rafała Serwańskiego.
 
Daniel Dawdo wygrał pierwszą piłkę, ale pierwsze punkty zdobył były Polonista, Dominik Krakowiak, który trafił oba osobiste. Gospodarze poszli za ciosem i dwie „dwójki” rzucił Damian Dyrda.
Było 6:0, gdy hasło do odrabiania strat dwoma punktami dał Wojciech Zub, ale zmotywowany Krakowiak trafił zza łuku na 9:2. Tu trzeba było szybko reagować i Jarosław Giżyński najpierw dobił rzut Krzysztofa Wąsowicza,
a potem sam Wąsowicz przechwycił piłkę i zmniejszył na 9:6. Kolejne punkty jednak dla AGH: dwa Dyrdy i 2+1 faulowanego Michała Szwedy. Teraz seria Polonii: 2 pkt Giżyńskiego po zbiórce Pawła Respondka w ataku,
celna dobitka własnego rzutu Wąsowicza i zaraz następne jego dwa „oczka” oraz dwa Pawła Zmarlaka po jego przechwycie i remis 14:14. Krótko, bo Patryk Andruk trafił dwa osobiste, jednak znów do remisu doprowadził Respondek.
Pierwsze prowadzenie - 17:16 - dał Królowej Giżyński z linii osobistych, a podwyższył je na 19:16 z tego samego miejsca Respondek. Bartosz Leśniak zmniejszył dystans do jednego punktu, ale faulowany „trójki” już nie poskładał,
za to Wojciech Leszczyński pewną ręką dodał dwa wolne na 21:18 dla Niebiesko-czerwonych po 1. kwarcie.
 
Drugą odsłonę „trójką” otworzył Akademik Radosław Skubiński i znów był remis. „Trójką” odpowiedział Giżyński, ale najpierw Szwedo dobił swój rzut, a potem Dyrda trafił zza 6,25 i gospodarze znów byli na prowadzeniu.
Do kolejnego remisu - 26:26 - przyczynił się Respondek, a potem po dwa punkty zdobyli Leszczyński i Giżyński, na co „trójką” odpowiedział Kacper Nowak, a Dyrda dwoma osobistymi odwrócił wynik na 31:30 dla gospodarzy.
Na krótko, bo Wojciech Zub zareagował zza łuku, ale Miłosz Ziółkowski „poskładał trójkę”, na co Dawdo odpowiedział klasyczną „trójką” na kolejną zmianę prowadzenia. Na następny remis – 36:36 – dwoma osobistymi zapracował Szwedo,
a już tylko jednym wolnym na punkt do przodu wyprowadził gospodarzy Nowak. Powrót prowadzenia na naszą stronę to dwa i dwa Dawdy po asyście Wąsowicza i Zuba po podaniu Zmarlaka.
Gdy Ziółkowski zdobył kolejne dwa „oczka”, Leszczyński dobił rzut Wąsowicza, ale Szwedo dwa razy trafił za dwa i „Studenci” wygrali pierwszą połowę 43:42.
 
Na początku drugiej połowy podnieśli prowadzenie (Ziółkowski) na 45:42, ale kapitan Królowej, Zmarlak, zebrał i dobił swój rzut. Akcją 2+1 przypomniał się Krakowiak, ale Zmarlak kolejnymi dwoma „oczkami” nie dawał się gospodarzom rozpędzić,
ci jednak ciągle próbowali i po „dwójce” Ziółkowskiego i obu wolnych Dyrdy wyszli na 52:46, najwyższe prowadzenie od początkowego 14:6. Giżyński trafił dwa razy z „osobistej linii”, ale Nowak swoje dwa jedną piłką.
Faulowany Wąsowicz złożył „trójkę”, ale Nowak celnie lobował z bliska, a potem seria: Wąsowicz dwa i Dawdo 2 plus 1+1 na prowadzenie 57:56 dla nas. Krótkie, bo Ziółkowski na 58:57 dla AGH, ale zza łuku Wąsowicz na 60:58 dla nas!
Kolejny remis - 60:60 – to dzieło Krakowiaka, ale wtedy Giżyński trafił cztery wolne, ale gospodarze nie rezygnowali: 5 pkt (2 i 3) Ziółkowskiego i Leśniaka dałoby im prowadzenie po 30 minutach,
gdyby nie Respondek, który na 10 sek. przed przerwą trafił na 66:65! Działo się!
 
Początek ostatniej kwarty to „dwójka” Krakowiaka na kolejne prowadzenie AGH. Gdy wynik „trójką” odwrócił Wąsowicz, akcją 2+1 zrewanżował się Leśniak. Gdy Zub dwoma pkt znów dał nam prowadzenie, podopieczni Mariusza Bacika poszli za ciosem.
Kolejne trzy (2 plus 1+1) ciosy zadał Zub. Krakowiak trafił dwa wolne, ale Leszczyński zniwelował to jednym rzutem. Leśniak zza łuku wlał gospodarzom nadzieję, ale Zmarlak ich ostudził.
Jeszcze dwoma na 77:79 zaistniał Nowak, ale Wąsowicz za 2, Zub też za 2 i Wąsowicz za jeden dali Królowej 7-punktowe prowadzenie na 1,5 minuty przed syreną. Jeszcze Szwedo miał cztery osobiste, ale trafił tylko dwa,
a finisz to wolne Giżyńskiego i Leszczyńskiego na ważne zwycięstwo Polonii na terenie trudnego rywala.
 
Jubileusz i urodziny zostały godnie uczczone z wielką pomocą niezawodnych fanów spod znaku Bytomskiego Stowarzyszenia Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni, na których zawsze można liczyć.
 
 
AZS AGH Kraków 79:87 BS Polonia Bytom
18:21, 25:21, 22:24, 14:21
 
Polonia: Wąsowicz 20 (2x3), Giżyński 17 (1x3), Zub 15 (1x3),
Leszczyński 10, Dawdo 9 (1x3), Zmarlak 8, Respondek 8, Cisowski.
 
Najwięcej dla AGH: Krakowiak 14 (1x3), Dyrda 13 (1x3), Szwedo 13,
Ziółkowski 13, Leśniak 11 (2x3), Nowak 10 (1x3).
 
 
Następny mecz Królowa Śląska zagra Na Skarpie w sobotę, 10 stycznia, z
pempaVitą Resovią. Początek o godz. 18.00.
 
ZAPRASZAMY!