AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI

W 27. kolejce BS Polonia Bytom podejmie Stal Stalowa Wola.
 
 
Nasz najbliższy rywal ma przed nazwą ZKS, czyli Zakładowy Klub Sportowy, a założony został w 1938 roku w Hucie Stalowa Wola. Koszykarze tego klubu w sezonie 1987/88 oraz w latach 1989-98 występowali w ekstralidze. Najmłodsi kibice chyba nie mogliby dziś pojąć, że kluby sportowe były utrzymywane przez państwowe zakłady pracy, a pamiętają to zapewne ci trochę starsi, wszak bytomski basket w najlepszym wydaniu to też Stal - Stal Bobrek Bytom. Dobre lata stalowowolan były również najlepszymi w historii Stali Bobrek, a potem Bobrów, które zdobyły wicemistrzostwo Polski (1996), trzy brązowe medale (1992, 1997, 1998, 1999 roku) i zagrały w finale Pucharu Polski (1998), ale chyba tylko najstarsi bytomscy kibice pamiętają, że Huta Bobrek uratowała wtedy naszą koszykówkę przejmując ją od... Polonii, która po awansie do ekstraligi nie była w stanie (nawet przy pomocy innych państwowych zakładów pracy) utrzymać trzech sekcji - oprócz basketu, jeszcze piłki nożnej i hokeja - w najwyższych klasach rozgrywkowych. Właśnie z powodu tych działań możemy dziś mówić o „stalowych derbach” pamiętając jednak o późniejszych zawirowaniach i kilkuletnim niebycie koszykówki w naszym mieście...
 
W 2009 roku Stal Stalowa Wola z naszym niedawnym kapitanem, Markiem Piechowiczem, w składzie, jeszcze raz weszła do Polskiej Ligi Koszykówki, w play offie o awans pokonując Miasto Szkła Krosno z... Marcinem Salamonikiem. Sportowo się utrzymała, ale z powodów finansowych spadła aż do 3. ligi. Potem w 2. lidze grała w innej grupie niż Polonia, aż do ubiegłego sezonu, gdy trafiła do grupy C, gdzie z Polonią wysoko przegrała oba mecze, co zresztą nie dziwi, bo przecież Królowa Śląska w poprzednich rozgrywkach wygrała wszystkie „zasadnicze” mecze. Obecnie stalowowolanie są w tabeli na 11. miejscu mając po 26 meczach 36 pkt za 10 zwycięstw przy 16 porażkach. Zawsze warto podkreślić, że Królowa Śląska jest w grupie C pierwsza, mimo że ma mecz mniej od goniących ją rywali. W pierwszej rundzie, w listopadzie ubiegłego roku, Polonia wygrała w Stalowej Woli 90:74, a po 18 pkt zdobyli wówczas Krzysztof Wąsowicz i Jarosław Giżyński. Tego ostatniego nie było w ostatnim meczu z AZS AWF Miners w Katowicach, ale mamy nadzieję, że w najbliższą sobotę już wybiegnie na parkiet.
 
I jeszcze jedna informacja: zaległy mecz Polonia - Niedźwiadki Przemyśl odbędzie się w środę, 25 marca, oczywiście Na Skarpie i jak zwykle o 18.00.
 
 
● 27. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom – ZKS Stal Stalowa Wola
● Sobota, 7 marca, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY!
Katowiccy Miners bardzo się starali, ale niewiele mogli zdziałać...
 
 
Znakomicie grający w minioną środę przeciwko UJK Kielce Jarosław Giżyński zszedł wówczas z parkietu w ostatniej kwarcie lekko utykając, a w sobotę w Katowicach nie znalazł się w składzie Królowej Śląska, więc do pierwszej piłki skakał Yevhen Balaban i ją wygrał, a pierwsze punkty - dwa - zdobył Wojciech Zub. Kolejne dwa był autorstwa Pawła Zmarlaka. Gospodarze swój bilans otworzyli „trójką” Mateusza Pluty, a wtedy do akcji wkroczył Krzysztof Wąsowicz, który w 3/4 minuty zdobył 7 punktów - 2, 3 i znów 2 - a każde trafienie ładniejsze do poprzedniego. W rewanżu potężny (205 cm) Bartosz Folga zapakował z góry, a Wąsowicz znakomicie odnalazł samego pod koszem rywali Wojciecha Leszczyńskiego i było 5:13. Równie wysoki jak Folga, Mikołaj Jopek trafił jednego wolnego, a Zmarlak poszedł solo po dwa „oczka”. Wkrótce Pluta rzucał zza łuku, ale wyszła z tego asysta do kolejnego katowickiego dwumetrowca, Maksymiliana Stadlera, który z bliska trafił za dwa, co Leszczyński skwitował „trójką”. Kapitan Zmarlak, król naszej strefy podkoszowej, wyrwał rywalowi piłkę i rozpoczął akcję, którą po zbiórce Leszczyńskiego w ataku zakończył „dwójką” z obrotu. Potem była mniej bogata w punkty minutka, którą dwoma pkt przerwał Folga, a nie od razu dołożył jeszcze osobisty punkt. Również punkt zdobył Daniel Dawdo, a kwartę na 13:21 zamknął skutecznym rajdem przez pół parkietu Folga.
 
Drugie 10 min kolejną serią (2, 2 i 2) rozpoczął Wąsowicz, a połowę tego dorobku zniwelował zza łuku Nataniel Majewski. Wtedy wolny punkt dodał Stadler, a znów zza łuku trafił Pluta i było 20:27. Oba osobiste wykorzystał Balaban, a Jopek zdobył dwa lewym... hakiem. Folga trafił jeden osobisty, a Leszczyński dwa, a jeszcze dwa dla gospodarzy zdobył Mateusz Walkiewicz na skromne 12:10 dla nich w drugiej kwarcie, ale 31:25 dla Polonii na dużej przerwie.
 
Początek trzeciej ćwiartki to 8:0 dla Królowej, z tym że pierwsze dwa pkt po solówce Zmarlaka, a reszta to cztery kolejne wolne i celna dobitka swojego rzutu Leszczyńskiego. Po drugiej stronie dwa osobiste trafił Jopek, a dla nas jednego Balaban. Najstarszy wśród gospodarzy... 24-letni Patryk Hałka celnie rzucił zza 6,25 m, a po znakomitej kontrze Miners dwa punkty dołożył Folga. Balaban nie pomylił się „osobiście”, a faulowany po przechwycie Zmarlak dołożył „oczko” i Wąsowicz dwa jedną piłką. Jedną piłką trzy punkty zdobył Folga, a dwa dobitką Majewski. Na to dwoma odpowiedział Leszczyński, co dwoma skwitował Pluta. Na dwa celne wolne Balabana tylko jednym odpowiedział Folga, a po „trójce” Hałki było tylko 43:49. Nadzieje katowiczan mocno ostudził Zub dwiema „trójkami” w pół minuty Zub, a ostatni w kwarcie trafił - za... raz - Majewski na 44:55.
 
Początek ostatniej odsłony to mocny cios Polonii w chyba już resztki złudzeń gospodarzy. Najpierw 7 pkt – dwa wolne Dawdy, składana „trójka” Leszczyńskiego, który faulowany trafił w zupełnie niezwykły sposób, i znów dwa wolne Dawdy. W solowym wtręcie Majewskiego dwoma punktami, Leszczyński odpowiedział „trójką”, Zub solową „dwójką”, Jakub Cisowski oczywiście „trójką” (20-latek nie gra za wiele, ale jak już gra, to często trafia właśnie zza łuku – w tym sezonie 18 razy) i Dawdo oraz Zmarlak solowymi „dwójkami” na 46:74. Jeszcze jedna próba miejscowych - Majewski za trzy po czym Zub od linii środkowej sam po dwa pkt. Za dwa też Pluta, a za jeden Balaban; za dwa znów Pluta i... za jeden znów Balaban. Folga dwa z dwóch wolnych, a Oliwier Jabrzyk dwa po kontrze i jeszcze dwa Kacpra Litwinowicza. Końcówka dla nas – dwa Leszczyńskiego i 4 (1 + 1 i 2) Wąsowicza. Gospodarze mieli jeszcze dwa osobiste, ale wyniku nie poprawili...
 
Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni jak zawsze wspomagało podopiecznych Mariusza Bacika i wspólnie świętowało kolejny sukces.
 
 
AZS AWF Miners 59:84 BS Polonia Bytom
13:21, 12:10, 19:24, 15:29
 
 
Polonia: Leszczyński 23 (2x3), Wąsowicz 19 (1x3), Zub 12 (2x3), Zmarlak 11, Balaban 9, Dawdo 7, Cisowski 3 (1x3), Klonowski, Respondek.
 
Najwięcej dla gospodarzy: Folga 16 (1x3), Pluta 12 (2x3), Majewski 11 (2x3).
 
 
W sobotę, 7 marca, Na Skarpę przyjedzie Stal Stalowa Wola. Początek meczu tradycyjnie o 18.00.
 
ZAPRASZAMY!
W 26. kolejce grupy C 2. ligi BS Polonia zagra w Katowicach z AZS-em AWF-em Miners.
 
 
W najkrótszym miesiącu roku Królowa Śląska miała rozegrać aż sześć ligowych meczów, ale ostatecznie będzie ich pięć, bo przemyskie Niedźwiadki w ostatnią sobotę do Hali na Skarpie nie przyjechały, informując, że dopadły ich kłopoty zdrowotne. BS Polonii nie zależy na łatwych punktach za walkower, więc może przyjadą w marcu, ale ich brak w wyznaczonym terminie spowodował, że Niebiesko-czerwoni spadli w tabeli na 3. miejsce, bo mieli rozegrane dwa mecze mniej od AZS-u AGH Kraków i GMS-u Polaris KKS-u Tarnowskie Góry. Mieli, bo w środę rozegrali przy Modrzewskiego zaległy mecz z zespołem kieleckiego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego i po zwycięstwie wrócili na pozycje lidera, ciągle mając jeden mecz mniej.
 
Przypomnijmy, bo warto, że 99:45 z UJK to był show Jarosława Giżyńskiego, który trafiał za trzy (cztery razy), za dwa (siedem trafień na osiem prób) - za jeden (trzy razy na cztery rzuty) i uzbierał 29 punktów, mimo że w ostatniej kwarcie zszedł z urazem nogi, o którym mówił, że to nic poważnego. 29 „oczek” to jego rekord sezonu, a wcześniej 24 pkt zdobył z AZS-em AWF-em Miners, a 23 w pamiętnym meczu Na Skarpie z KKS-em Tarnowskie Góry (87:85), kiedy w ostatniej sekundzie podstawowego czasu trafił za trzy na pierwszą dogrywkę!
 
Wspomniani AZS AWF Miners będą w sobotę rywalami BS Polonii na ich terenie. To młodzieżowe rezerwy beniaminka 1. ligi, który na zapleczu ekstraligi gra jako Miners Katowice. To klub, który powstał przed obecnym sezonem z połączenia pięciu innych katowickich klubów, z których najbardziej znane w Bytomiu to AZS AWF Mickiewicz i KS 27.
 
W pierwszym meczu z katowiczanami było Na Skarpie 98:47, a tu warto zaznaczyć, że trenerem tego zespołu jest Jacek Wróblewski, który w sezonie 2014/15 był Polonistą. Dziś jego podopieczni są na 12. miejscu w grupie C 2. ligi, mając po 24 meczach 30 pkt za 6 zwycięstw przy 18 porażkach.
 
 
● 26. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● AZS AWF Miners Katowice - BS Polonia Bytom
● Sobota, 28 lutego, godz. 13.30
● Nowa Hala AWF, Katowice, ul. Mikołowska 72

W zaległym meczu BS Polonia wysoko pokonała UJK Kielce.

 
Ten mecz miał odbyć się w 16. kolejce pod koniec... ubiegłego roku, ale przyszło poczekać prawie dwa miesiące. Koszykarze kieleckiego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego przyjechali jako 5. zespół w tabeli 2. ligi, a Królowa Śląska po niespodziewanej pauzie z powodu nieprzybycia w minioną sobotę zainfekowanych przemyskich Niedźwiadków spadła na 3. miejsce, więc był to pojedynek niemal... sąsiadów w ligowej hierarchii. Bytomianie chcieli bardzo szybko wyjaśnić to „nieporozumienie” i po 5,5 minuty gry prowadzili 23:0! Pierwszy trafił - „wyjątkowo” za dwa pkt – Wojciech Zub, potem tak samo Wojciech Leszczyński, a Jarosław Giżyński za trzy i Zub znowu za dwa. Przy 9:0 trener gości, Rafał Gil, oczywiście wziął czas, ale Polonia szła za ciosem: po dwa „oczka” zdobyli Zub, Giżyński i Krzysztof Wąsowicz, który przechwycił piłkę, podał do Zuba i dostał „zwrotną” pod kosz. Potem Leszczyński trafił oba wolne, a po przechwycie Pawła Zmarlaka tenże Leszczyński trafił za trzy! Kielczanin Norbert Cygan miał szansę przerwać tę serię, ale nie wykorzystał osobistych, więc jeszcze Zub trafił „trójkę”. Pierwsze punkty dla gości - na 23:2 – zdobył Dominik Wesołek po prawie 6 minutach gry. Kapitan Zmarlak trafił potem wolnego, ale Wesołek poskładał 2+1, na co Leszczyński odpowiedział „trójką” klasyczną. Wesołek „dwójką” kontynuował swoją serię, a Maciej Flisiak też trafił za dwa. Końcówka kwarty należała do Polonii - Zub wykorzystał oba wolne, a Paweł Respondek zamknął tę część gry na 31:9.
 
I tak jak w pierwszych 10 minutach po kieleckich Akademikach przeszedł huragan, tak po małej przerwie... ucichł. Pierwsze dwa punkty zdobył Wesołek, a kolejne Cygan po prawie trzech minutach gry, natomiast Królowa pierwsze w tej odsłonie „oczka” - od razu trzy Giżyńskiego - zaliczyła w połowie tej kwarty. Kielczanin Adam Strojek dołożył swoje dwa, na co Respondek też dwa. Jak za dwa Cygan, tak za dwa Giżyński, ale faulowany dołożył osobisty bonus, a potem jeszcze dwa pkt, a na dodatek po przechwycie asystował Jakubowi Cisowskiemu przy jego trafieniu zza łuku. Rozpędzony Giżyński po kolejnym przechwycie poszedł sam po dwa „oczka”, a wtedy odgryźli się rywale - po dwa punkty Stanisława Strojka i Flisiaka - ale połowę meczu „dwójką” sfinalizował Wąsowicz na 48:21.
 
Jak Wąsowicz zamknął drugą kwartę, tak otworzył trzecią, a jego przykład skopiowali Leszczyński solo i Zmarlak po efektownych zwodach. Goście znów wzięli czas, po którym Leszczyński po przechwycie zaprezentował wsad. „Trójką” różnicę zmniejszył Tymofii Reutov, ale mocno ją zwiększyli: Giżyński (2), Leszczyński (1), znów Giżyński (3) i Wąsowicz (1+1). Kolejne 5 pkt dla kielczan (Wojciech Banach 2 i Reutov 3), więc następne 5 dla nas (Giżyński 3 i Zub 1+1). Kapitan gości Wojciech Pisarczyk trafił zza łuku, a Wąsowicz oba wolne. Podbudowani goście znów znów zaliczyli „trójkę” (Banach). Potem po punkcie dodali Giżyński i Pisarczyk, a Giżyński jeszcze dwa. Do końca trzeciej odsłony A. Strojek dołożył dwa wolne, a Respondek jednego na 75:38.
 
Niesamowity Giżyński zaczął ostatnią kwartę od 2+1 po faulu, a dwoma podwyższył Leszczyński. Wtedy Giżyński zszedł z parkietu lekko utykając... Po drugiej stronie dwa pkt zdobył Flisiak, a wtedy Zub przebił go „piątką” (3 + 2). „Trójki” pozazdrościł Yevhen Balaban i też trafił, a potem po „dwójce” dołożyli A. Strojek i Leszczyński. Do trafiania wrócił Wesołek - najpierw jeden wolny, a potem faulowany przy rzucie zza łuku trafił dwa. Po drugiej stronie dwie „dwójki” trafił Leszczyński, a ostatnią „piątkę” (2 + 3) zaliczył Bałaban. Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni apelowało o „setkę” i szanse były, ale nie zawsze chcieć to móc. Po tym meczu Polonia wróciła na pierwsze miejsce w tabeli.
 
- Miałem kolizję z rywalem, ale nic poważnego się nie stało - wyjaśnił po meczu bohater tego widowiska Jarosław Giżyński. - Nie wiem, czy 29 punktów to mój rekord sezonu, bo w statystyki za bardzo nie patrzę. Byliśmy po prostu głodni koszykówki, meczu o stawkę, bo nie graliśmy przez półtora tygodnia.
 
 
BS Polonia Bytom 99:45 UJK Kielce
31:9, 17:12, 27:17, 24:7
 
 
Polonia: Giżyński 29 (4x3), Leszczyński 23 (2x3), Zub 18 (2x3), Wąsowicz 10, Balaban 8 (2x3), Respondek 5, Zmarlak 3, Cisowski 3 (1x3), Klonowski, Baran, Siwik, Ufniak.
 
Najwięcej dla gości: Wesołek 12, A, Strojek, Flisiak i Reutov po 6.
 
 
W najbliższą sobotę BS Polonia pojedzie do Katowic, gdzie o 13.30 rozpocznie mecz z AZS AWF Miners.
Rozpocznij swą koszykarską przygodę! Zapraszamy na otwarty trening Akademii Polonii Bytom!
 
W środę czeka nas wiele atrakcji w “Hali na Skarpie” związanych nie tylko z kolejnym meczem ligowym naszego zespołu. Już od godz. 10.00 zapraszamy do uczestnictwa w otwartym treningu naszej Akademii, który skierowany będzie do dzieci w wieku 7-14 lat. Podczas zajęć prowadzonych przez członków pierwszej drużyny Niebiesko-Czerwonych będzie również okazja, by zdobyć bilety na środowe starcie z UJK Kielce. Otwarty trening poprowadzi trener naszej Akademii i zarazem zawodnik Polonii Bytom Wojciech Leszczyński. To znakomita możliwość, by w praktyce przekonać się, jak wyglądają treningi dla najmłodszych koszykarskich adeptów, a także zasięgnąć informacji o procesie naborowym prowadzonym przez nasz klub.
 
Będzie to możliwość spotkania się z zawodnikami pierwszej drużyny koszykarskiej Królowej Śląska, a także okazja do zdobycia wejściówek na środowe spotkanie drugiej ligi z UJK Kielce (początek o 18.00). Początek otwartego treningu przewidziano na godz. 10.00. Serdecznie zapraszamy!
 
Spędźcie środę z koszykarzami Niebiesko-czerwonych!
Niedźwiadki Przemyśl poinformowały, że z powodów zdrowotnych nie pojawią się w Bytomiu, w związku z tym PZKosz podjął decyzję o odwołaniu dzisiejszego meczu na Skarpie.

W poczuciu pełnego zrozumienia sytuacji, wyraziliśmy chęć rozegrania tego spotkania w innym, dogodnym terminie, unikając rozstrzygnięcia na zasadach walkowera
 
W ciągu pięciu dni Królowa Śląska zagra dwa razy w Hali na Skarpie.
 
 
Choć luty to najkrótszy miesiąc w roku, nasi koszykarze w tym miesiącu zagrają sześć meczów, w tym cztery kolejne przy Modrzewskiego. Przypomnimy, że 7.02. BS Polonia wygrała 90:75 w Rybniku, 10.02. w domu 90:52 z Tauronem GTK II Gliwice i 14 lutego też Na Skarpie z Zagłębiem Sosnowiec 92:72. W najbliższą sobotę w twierdzy niezdobytej zobaczymy przemyskie Niedźwiadki, a w środę, 25.02. w zaległym meczu podejmiemy UJK Kielce. Lutowy maraton zamkniemy w sobotę, 28 lutego, w Katowicach z AZS AWF Miners. Gdyby doliczyć jeszcze towarzyski mecz z Turowem Zgorzelec rozegrany 31 stycznia, byłoby siedem meczów w 29 dni! Niezła dawka, ale stara sportowa prawda mówi, że mecz jest zawsze lepszy niż trening.
 
Najbliższy rywal Królowej to ostatni zespół grupy C 2. ligi, który z 24 meczów obecnego sezonu przegrał wszystkie, a w tabeli nie ma nawet 24 punktów, bo raz oddał mecz walkowerem, a za to punkt się nie należy. Trudno rozwodzić się teraz kto jest faworytem w meczu lidera z outsiderem, przejdźmy więc już do środy. Zespół kieleckiego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego jest obecnie czwartą siłą naszej ligi, a to ich najlepsze miejsce od trzech sezonów, kiedy grają w naszej grupie. W pierwszej rundzie, jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, Polonia wygrała w Kielcach 75:59, a dziś tamtejsi Akademicy mają po 22 meczach 38 pkt za 16 zwycięstw przy sześciu porażkach. Przegrali tylko z czołową trójką (z AZS-em AGH dwa razy) i raczej niespodziewanie z drużynami krakowskimi - Wisłą i Cracovią, ale Królowej pewnie tanio skóry nie sprzedadzą...
 
Przypomnijmy, ze runda zasadnicza sezonu 2025/26 zakończy się 28 marca, a kolejnym etapem będzie „wewnętrzny” play off, czyli pierwszy zespół naszej grupy - mocno wierzymy, że będzie to Polonia! - zagra dwumecz z ósmym. Dziś miejsca 7-8 zajmują z identycznym dorobkiem 36
pkt po 24 meczach Zagłębie i Wisła, ale jeszcze wiele może się zmienić. Wygrani z czterech playoffowych par pierwszej rundy pojadą potem w Polskę, ale na to mamy jeszcze czas. Teraz będziemy trzymać kciuki, by Skarpa pozostała twierdzą niezdobytą, a Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni będzie wspierać naszych także w Katowicach, Krakowie i w Jarosławiu, gdzie jeszcze Królowej przyjdzie walczyć o punkty.
 
 
● 25. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - Niedźwiadki Przemyśl
● Sobota, 21 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
● Zaległy mecz z 16. kolejki
● BS Polonia Bytom - UJK Kielce
● Środa, 25 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY
Kibice Polonii Bytom znów pokazali, że mają wielkie serca. Klubowe aukcje przygotowane na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Na szczytny cel zebrano łącznie ponad 15 tys. Zł.
 
BS Polonia Bytom tradycyjnie bardzo aktywnie włączyła się w tegoroczną zbiórkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W sieci odbywały się liczne licytacje gadżetów wszystkich trzech sekcji, a prawdziwą gratką dla kibiców okazała się możliwość odbycia treningu z hokeistami Królowej Śląska. Szczęśliwcy wylicytowali ją za 3675 zł. Nabywcę znalazła także koszulka piłkarskiej zespołu Polonii, za którą zapłacono 1076 zł.
 
Pod licytacyjny młotek trafił także medal za mistrzostwo Polski zdobyty przez zespół hokeistek z autografem Karoliny Późniewskiej. Został on wylicytowany za 610 zł.
 
Dodatkowo cały dochód z wejściówek na mecz ekipy koszykarzy z KKS Tarnowskie Góry, który odbył się 21 stycznia, trafił na rzecz WOŚP. Łącznie w puszkach wolontariuszy znalazło się ponad 5000 zł. W czasie meczu odbyły się też licytacje m.in. klubowych koszulek i kalendarzy. Podobną akcję zorganizowano również na meczu hokeistów z JKH GKS-em Jastrzębie, na którym na trybunach pojawili się wolontariusze z puszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
 
Tegoroczna zbiórka była prowadzona pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, a jej celem było wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
 
Klubowe licytacje na WOŚP:
 
Koszykówka:
 
- Miejsce na ławce rezerwowych koszykarskiej Polonii Bytom - 196 zł
- Dzień z drużyną: pojedź na mecz wyjazdowy z koszykarską Polonią Bytom - 360 zł
- Koszulka BS Polonia Bytom (licytacja podczas meczu)- 600 zł
- Kalendarz BS Polonia Bytom (licytacja podczas meczu) - 150 zł
- Kubek Bobrów (licytacja podczas meczu) - 500 zł
- Koszulka WOŚP (licytacja podczas meczu) - 200 zł
- Wejściówki na mecz - 5 111,20 zł
 
Hokej:
 
- Trening personalny z Jakubem Mrozem oraz Patrycją Sforą - 232 zł
- Medal za zdobycie mistrzostwa Polski 2024/2025 z autografem Karoliny Późniewskiej - 610 zł
- Trening na lodzie z pierwszą drużyną BS Polonia Bytom - 3675 zł
 
Piłka:

- Spotkanie w klubie z wybranym zawodnikiem Polonii Bytom - 500 zł
- Trening na siłowni z Kamilem Wojtyrą, napastnikiem Polonii Bytom - 500 zł
- Wyjazdowa koszulka Polonii Bytom z autografami drużyny – PP 2025/26 - 1076 zł

Niewidzialny rywal może zaatakować każdego z nas, dlatego warto reagować. BS Polonia Bytom rusza ze specjalną kampanią społeczną dotyczącą walki z depresją. W najbliższych dniach w kanałach komunikacji wszystkich klubowych sekcji pojawią się dedykowane materiały informujące o tym rosnącym problemie. Nasi hokeiści i hokeistki zagrają w weekend z numerami telefonów pomocowych na swoich kaskach, a koszykarze wystąpią ze specjalnymi naklejkami na strojach. Wiele akcji pojawi się też podczas meczu piłkarzy z Pogonią Siedlce. W sieci zaprezentujemy również specjalny spot z apelem wprost od naszych zawodników.

Już 23 lutego obchodzimy ogólnopolski dzień walki z depresją, a o tym problemie, który może dotknąć każdego z nas bez względu na wiek, nie zapomina BS Polonia Bytom. Nasz klub rozpoczyna specjalną kampanię, która ma na celu uświadomić wszystkich kibiców i mieszkańców Bytomia o tym, jak walczyć z niewidzialnym rywalem. W akcję włączają się wszystkie sekcje naszego klubu.

Już od wtorku w kanałach w social mediach drużyny hokejowej możecie znaleźć materiały wideo dotyczące depresji, jaka dotyka sportowców. Cała komunikacja przed niedzielnym meczem Tauron Hokej Ligi z Unią Oświęcim poświęcona będzie temu problemowi. Dodatkowo w najbliższy weekend zarówno nasi hokeiści, jak i hokeistki (w drugim meczu półfinałowym Tauron Hokej Ligi Kobiet z SKKH Atomówkami GKS Tychy) zagrają ze specjalnymi numerami telefonów pomocowych. Na ich kaskach pojawią się numery kryzysowego telefonu zaufania dla dorosłych i telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.

Wspomniane numery telefonów znajdą się również na krzesełkach kibiców, którzy pojawią się w weekend na meczach odpowiednio w Hali na Skarpie (sobotni mecz koszykarzy z Niedźwiadkami Przemyśl) i na Lodowisku im. Braci Nikodemiczów (niedzielny mecz z Unią Oświęcim). Nasi koszykarze wystąpią dodatkowo ze specjalnymi naklejkami na strojach.

W social mediach sekcji piłkarskiej i koszykarskiej pojawią się też dedykowane infografiki, które będą miały za zadanie uświadomić, jak wielkim problemem cywilizacyjnym w naszym społeczeństwie staje się depresja. W ręce kibiców, którzy zasiądą na trybunach podczas niedzielnego meczu z Pogonią Siedlce przy Piłkarskiej 8 trafią również ulotki.

Zaprezentujemy również specjalny spot z udziałem przedstawicieli wszystkich trzech sekcji BS Polonii Bytom. Przygotowany zostanie również specjalny baner, który pojawi się na meczach naszych zespołów.

Pamiętajcie, że depresja może dotknąć każdego z nas. Nie bójcie się poprosić o pomoc.

W Dzień Świętego Walentego BS Polonia nie okazała nadmiernej sympatii rywalom z Sosnowca.
 
 
Ciągle bez kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego (byli z drużyną i robili wrażenie coraz zdrowszych!), ale z kapitanem Pawłem Zmarlakiem Królowa Śląska podejmował Na Skarpie prestiżowego rywala, jakim dla klubów śląskich jest Zagłębie Sosnowiec. Na ławce gości
legendarny trener, Tomasz Służałek, który w latach 80. XX wieku z sosnowiczanami zdobył dwa tytuły mistrza Polski, a potem z Bobrami brązowy medal MP, a na trybunach Justyn Węglorz, znakomity niegdyś koszykarz Zagłębia, właśnie dwukrotny mistrz kraju, siedział obok naszych znakomitych graczy z tamtych czasów, Henryka Kominka i Leszka Rozwadowskiego.
 
Do pierwszej rzuconej przez sędziego piłki zwyczajowo skacze Jarosław Giżyński i na ogół ją zdobywa i tak było w Walentynki, dzięki czemu po kilku sekundach Wojciech Zub rozpoczął najlepiej jak było można - od trafienia za trzy punkty! Na dwa punkty po solówce Wojciecha Nojszewskiego drugą „trójką” odpowiedział nasz Wojciech - Leszczyński. Dobrze usposobiony Nojszewski wykorzystał oba wolne, ale jeszcze lepiej usposobiony Leszczyński dostał „na desancie” piłkę przez całe boisko od Zmarlaka i podwyższył na 8:4. Kolejne dwa pkt zdobył Krzysztof Wąsowicz, który potem przechwytem rozpoczął superakcję, podając do Zmarlaka, a ten do Leszczyńskiego, który zwiódł Amerykanina Christiana Guessa i trafił z bliska. Trener Służałek wziął czas, po którym Guess poszedł po wsad, choć obręczy nie... obrywał. Kolejne kilkanaście sekund należało do Wąsowicza, bo dopisał do bilansu dwie „dwójki”, na co „dwójką” zareagował Karol Korczyk, w poprzednim sezonie Polonista. Swoje pierwsze punkty w meczu - od razu trzy - zdobył Giżyński. Wtedy na parkiet wszedł Paweł Bogdanowicz, Polonista przez ostatnie trzy sezony. Faulowany Guess trafił za dwa, ale wolnego już nie wykorzystał. Po drugiej stronie Yevhen Balaban zebrał swój rzut i już się nie pomylił, a wkrótce dodał jednego wolnego na 22:10. Do końca pierwszej kwarty trafiali już tylko goście: za dwa solo po zwodach kapitan Zagłębia, Marek Piechowicz (przez ostatnie trzy sezony kapitan Polonii), potem po rajdzie przez cały parkiet za dwa Guess i za 1+1 Igor Lewandowski na dające nadzieję 22:16.
 
Nadzieja gości musiała być bardzo duża, bo drugą kwartę solo za dwa otworzył Nojszewski, a dwa celne wolne dołożył Piechowicz. Tylko 22:20 dla Polonii nie mogło pozostać bez echa i Balaban zwiększył wynik jednym wolnym, a Leszczyński „trójką” niemal z połowy! Zagłębie jednak nie pękało i Nojszewski trafił mimo rąk bytomian, a Guess „na raty”. Balaban na to trafił hakiem, a Zmarlak solo jakby nie było rywali. Jednak w ciągu pół minuty Bogdanowicz pokazał to z czego był w Bytomiu znany - trafił dwie „trójki” na 30:30, a Nojszewski dobitką na dwupunktowe pierwsze prowadzenie gości! W najlepszym momencie Olaf Klonowski trafił zza łuku (33:32), ale znów Nojszewski z bliska (33:34). Jakub Cisowski jak rutyniarz trafił zza 6,25 m, ale Nojszewski z obrotu wyrównał na 36:36, a zaraz Lewandowski nie spudłował zza łuku, choć piłka długo trzymała kibiców w napięciu, trzy razy odbijając się od obręczy nim wpadła! Mariusz Bacik wziął czas, po którym Zmarlak trafił hakiem i wolnym poskładał „trójkę” (39:39), a Wąsowicz nie bawił się w składanie i trzy punkty zdobył jedną piłką. Czas dla gości i zza łuku trafia Karol Complak, a Bogdanowicz z wolnego na kolejne prowadzenie Zagłębia. Prowadzenie dla Polonii osobistymi odzyskuje Balaban, ale Complak znów odwraca za trzy! Goście wygrają tę połowę? Nie pozwolił na to Balaban i trójką ustalił stan na dużej przerwie na 47:46!
 
Zejście zawodników do szatni pozwoliło im ustalić plany na drugą połowę, a kibicom (oprócz jak zwykle dobrze zorganizowanych naszych była też grupa fanów z Sosnowca) wyrównać tętno, Trzecie dziesięć minut rozpoczął nieodpuszczający Giżyński, który dwa razy zbierał
swoje rzuty aż „odczarował” obręcz. Potem była wymiana: Bogdanowicz po przechwycie solo za dwa, Giżyński za trzy, więc Bogdanowicz za trzy, Leszczyński oba wolne i Complak za trzy na kolejny remis 54:54. Potem jednak Królowa wreszcie zaczęła odjeżdżać: Zmarlak dobitką i Leszczyński osobistymi. Guess przyhamował Niebiesko-czerwonych jednym wolnym, ale tylko na chwilę, bo Daniel Dawdo na „desancie” od Zmarlaka zdobył dwa punkty, Wąsowicz kolejne dwa, a po czasie dla gości niezmordowany Leszczyński z obrotu też za dwa. Complak miał „dzień trójek”, ale Dawdo spokojnie dodał nam dwa, a Wąsowicz wysłał Leszczyńskiego po efektowne punkty zza obręczy i dodatkowego celnego wolnego, a potem sam Leszczyński wysłał Dawdę po następną „dwójkę”. Po drugiej stronie Guess dostrzegł wolnego Bogdanowicza, a kwartę wolnym zamknął Balaban na 72:60.
 
Ostatnia kwarta to najpierw dwie „dwójki” Wąsowicza przedzielone dwoma „oczkami” Antoniego Viscardiego. Dwa osobiste wykorzystał Guess, a Balaban dobił rzut Dawdy. Paweł Respondek trafił zza łuku, a Viscardi niemal przeskoczył „trumnę” po efektowny wsad, Leszczyński dobił piłkę od Balabana, a potem była chwila punktowego „postu”, który przerwał zza łuku Korczyk. Nojszewski trafił raz osobiście, a Zmarlak od Leszczyńskiego za dwa i... Leszczyński od Zmarlaka tak samo. Mało? No to akcja niemal z NBA: przechwycił Zub, a Leszczyński dograł do Zmarlaka na czystą pozycję. Niesamowity Leszczyński trafił jeszcze zza łuku, a temat dwoma punktami zamknął Viscardi...
 
Na pomeczowym świętowaniu z kibicami Wojciechowi Leszczyńskiemu towarzyszyła cudowna trójka dzieci: 8- i 6- letnie córeczki z dmuchanym czerwonym serduszkiem i 3-letni syn. - Mam też cudowną żonę, która te dzieci urodziła! Sam staram się trenować, by każdego dnia być lepszym. To nie był łatwy mecz, bo Zagłębie to bardzo doświadczony zespół, a najbardziej doświadczeni to niedawni Poloniści: Marek Piechowicz i Paweł Bogdanowicz. Gdy w 2. kwarcie rywale nas doganiali, musieliśmy wziąć się w garść, ale raczej nie czuliśmy niepokoju. Moje indywidualne osiągnięcia to praca całego zespołu, a ja wiem, że zawsze może być lepiej - powiedział bohater tego meczu.
 
Fetowany po meczu był także drugie trener Polonii, Paweł Wołk-Jankowski, który kilka dni wcześniej obchodził urodziny.
 
 
BS Polonia Bytom 92:72 KKS Zagłębie Sosnowiec
22:16, 25:30, 25:14, 20:12
 
 
Polonia: Leszczyński 26 (3x3), Wąsowicz 15 (1x3), Balaban 14 (1x3),
Zmarlak 11, Giżyński 8 (2x3), Dawdo 6, Zub 3 (1x3), Respondek 3 (1x3),
Cisowski 3 (1x3), Klonowski 3 (1x3).
 
Najwięcej dla Zagłębia: Nojszewski 15, Bogdanowicz 14 (3x3), Complak
12 (4x3), Guess 11.
 
 
Już w najbliższą sobotę, 21 lutego, kolejny mecz Na Skarpie. Rywalizacja z przemyskimi Niedźwiadkami rozpocznie się o godz. 18.00.
 
 
ZAPRASZAMY!