AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI

Niedźwiadki Przemyśl poinformowały, że z powodów zdrowotnych nie pojawią się w Bytomiu, w związku z tym PZKosz podjął decyzję o odwołaniu dzisiejszego meczu na Skarpie.

W poczuciu pełnego zrozumienia sytuacji, wyraziliśmy chęć rozegrania tego spotkania w innym, dogodnym terminie, unikając rozstrzygnięcia na zasadach walkowera
 
W ciągu pięciu dni Królowa Śląska zagra dwa razy w Hali na Skarpie.
 
 
Choć luty to najkrótszy miesiąc w roku, nasi koszykarze w tym miesiącu zagrają sześć meczów, w tym cztery kolejne przy Modrzewskiego. Przypomnimy, że 7.02. BS Polonia wygrała 90:75 w Rybniku, 10.02. w domu 90:52 z Tauronem GTK II Gliwice i 14 lutego też Na Skarpie z Zagłębiem Sosnowiec 92:72. W najbliższą sobotę w twierdzy niezdobytej zobaczymy przemyskie Niedźwiadki, a w środę, 25.02. w zaległym meczu podejmiemy UJK Kielce. Lutowy maraton zamkniemy w sobotę, 28 lutego, w Katowicach z AZS AWF Miners. Gdyby doliczyć jeszcze towarzyski mecz z Turowem Zgorzelec rozegrany 31 stycznia, byłoby siedem meczów w 29 dni! Niezła dawka, ale stara sportowa prawda mówi, że mecz jest zawsze lepszy niż trening.
 
Najbliższy rywal Królowej to ostatni zespół grupy C 2. ligi, który z 24 meczów obecnego sezonu przegrał wszystkie, a w tabeli nie ma nawet 24 punktów, bo raz oddał mecz walkowerem, a za to punkt się nie należy. Trudno rozwodzić się teraz kto jest faworytem w meczu lidera z outsiderem, przejdźmy więc już do środy. Zespół kieleckiego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego jest obecnie czwartą siłą naszej ligi, a to ich najlepsze miejsce od trzech sezonów, kiedy grają w naszej grupie. W pierwszej rundzie, jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, Polonia wygrała w Kielcach 75:59, a dziś tamtejsi Akademicy mają po 22 meczach 38 pkt za 16 zwycięstw przy sześciu porażkach. Przegrali tylko z czołową trójką (z AZS-em AGH dwa razy) i raczej niespodziewanie z drużynami krakowskimi - Wisłą i Cracovią, ale Królowej pewnie tanio skóry nie sprzedadzą...
 
Przypomnijmy, ze runda zasadnicza sezonu 2025/26 zakończy się 28 marca, a kolejnym etapem będzie „wewnętrzny” play off, czyli pierwszy zespół naszej grupy - mocno wierzymy, że będzie to Polonia! - zagra dwumecz z ósmym. Dziś miejsca 7-8 zajmują z identycznym dorobkiem 36
pkt po 24 meczach Zagłębie i Wisła, ale jeszcze wiele może się zmienić. Wygrani z czterech playoffowych par pierwszej rundy pojadą potem w Polskę, ale na to mamy jeszcze czas. Teraz będziemy trzymać kciuki, by Skarpa pozostała twierdzą niezdobytą, a Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni będzie wspierać naszych także w Katowicach, Krakowie i w Jarosławiu, gdzie jeszcze Królowej przyjdzie walczyć o punkty.
 
 
● 25. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - Niedźwiadki Przemyśl
● Sobota, 21 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
● Zaległy mecz z 16. kolejki
● BS Polonia Bytom - UJK Kielce
● Środa, 25 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY
Kibice Polonii Bytom znów pokazali, że mają wielkie serca. Klubowe aukcje przygotowane na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Na szczytny cel zebrano łącznie ponad 15 tys. Zł.
 
BS Polonia Bytom tradycyjnie bardzo aktywnie włączyła się w tegoroczną zbiórkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W sieci odbywały się liczne licytacje gadżetów wszystkich trzech sekcji, a prawdziwą gratką dla kibiców okazała się możliwość odbycia treningu z hokeistami Królowej Śląska. Szczęśliwcy wylicytowali ją za 3675 zł. Nabywcę znalazła także koszulka piłkarskiej zespołu Polonii, za którą zapłacono 1076 zł.
 
Pod licytacyjny młotek trafił także medal za mistrzostwo Polski zdobyty przez zespół hokeistek z autografem Karoliny Późniewskiej. Został on wylicytowany za 610 zł.
 
Dodatkowo cały dochód z wejściówek na mecz ekipy koszykarzy z KKS Tarnowskie Góry, który odbył się 21 stycznia, trafił na rzecz WOŚP. Łącznie w puszkach wolontariuszy znalazło się ponad 5000 zł. W czasie meczu odbyły się też licytacje m.in. klubowych koszulek i kalendarzy. Podobną akcję zorganizowano również na meczu hokeistów z JKH GKS-em Jastrzębie, na którym na trybunach pojawili się wolontariusze z puszkami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
 
Tegoroczna zbiórka była prowadzona pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”, a jej celem było wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
 
Klubowe licytacje na WOŚP:
 
Koszykówka:
 
- Miejsce na ławce rezerwowych koszykarskiej Polonii Bytom - 196 zł
- Dzień z drużyną: pojedź na mecz wyjazdowy z koszykarską Polonią Bytom - 360 zł
- Koszulka BS Polonia Bytom (licytacja podczas meczu)- 600 zł
- Kalendarz BS Polonia Bytom (licytacja podczas meczu) - 150 zł
- Kubek Bobrów (licytacja podczas meczu) - 500 zł
- Koszulka WOŚP (licytacja podczas meczu) - 200 zł
- Wejściówki na mecz - 5 111,20 zł
 
Hokej:
 
- Trening personalny z Jakubem Mrozem oraz Patrycją Sforą - 232 zł
- Medal za zdobycie mistrzostwa Polski 2024/2025 z autografem Karoliny Późniewskiej - 610 zł
- Trening na lodzie z pierwszą drużyną BS Polonia Bytom - 3675 zł
 
Piłka:

- Spotkanie w klubie z wybranym zawodnikiem Polonii Bytom - 500 zł
- Trening na siłowni z Kamilem Wojtyrą, napastnikiem Polonii Bytom - 500 zł
- Wyjazdowa koszulka Polonii Bytom z autografami drużyny – PP 2025/26 - 1076 zł

Niewidzialny rywal może zaatakować każdego z nas, dlatego warto reagować. BS Polonia Bytom rusza ze specjalną kampanią społeczną dotyczącą walki z depresją. W najbliższych dniach w kanałach komunikacji wszystkich klubowych sekcji pojawią się dedykowane materiały informujące o tym rosnącym problemie. Nasi hokeiści i hokeistki zagrają w weekend z numerami telefonów pomocowych na swoich kaskach, a koszykarze wystąpią ze specjalnymi naklejkami na strojach. Wiele akcji pojawi się też podczas meczu piłkarzy z Pogonią Siedlce. W sieci zaprezentujemy również specjalny spot z apelem wprost od naszych zawodników.

Już 23 lutego obchodzimy ogólnopolski dzień walki z depresją, a o tym problemie, który może dotknąć każdego z nas bez względu na wiek, nie zapomina BS Polonia Bytom. Nasz klub rozpoczyna specjalną kampanię, która ma na celu uświadomić wszystkich kibiców i mieszkańców Bytomia o tym, jak walczyć z niewidzialnym rywalem. W akcję włączają się wszystkie sekcje naszego klubu.

Już od wtorku w kanałach w social mediach drużyny hokejowej możecie znaleźć materiały wideo dotyczące depresji, jaka dotyka sportowców. Cała komunikacja przed niedzielnym meczem Tauron Hokej Ligi z Unią Oświęcim poświęcona będzie temu problemowi. Dodatkowo w najbliższy weekend zarówno nasi hokeiści, jak i hokeistki (w drugim meczu półfinałowym Tauron Hokej Ligi Kobiet z SKKH Atomówkami GKS Tychy) zagrają ze specjalnymi numerami telefonów pomocowych. Na ich kaskach pojawią się numery kryzysowego telefonu zaufania dla dorosłych i telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.

Wspomniane numery telefonów znajdą się również na krzesełkach kibiców, którzy pojawią się w weekend na meczach odpowiednio w Hali na Skarpie (sobotni mecz koszykarzy z Niedźwiadkami Przemyśl) i na Lodowisku im. Braci Nikodemiczów (niedzielny mecz z Unią Oświęcim). Nasi koszykarze wystąpią dodatkowo ze specjalnymi naklejkami na strojach.

W social mediach sekcji piłkarskiej i koszykarskiej pojawią się też dedykowane infografiki, które będą miały za zadanie uświadomić, jak wielkim problemem cywilizacyjnym w naszym społeczeństwie staje się depresja. W ręce kibiców, którzy zasiądą na trybunach podczas niedzielnego meczu z Pogonią Siedlce przy Piłkarskiej 8 trafią również ulotki.

Zaprezentujemy również specjalny spot z udziałem przedstawicieli wszystkich trzech sekcji BS Polonii Bytom. Przygotowany zostanie również specjalny baner, który pojawi się na meczach naszych zespołów.

Pamiętajcie, że depresja może dotknąć każdego z nas. Nie bójcie się poprosić o pomoc.

W Dzień Świętego Walentego BS Polonia nie okazała nadmiernej sympatii rywalom z Sosnowca.
 
 
Ciągle bez kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego (byli z drużyną i robili wrażenie coraz zdrowszych!), ale z kapitanem Pawłem Zmarlakiem Królowa Śląska podejmował Na Skarpie prestiżowego rywala, jakim dla klubów śląskich jest Zagłębie Sosnowiec. Na ławce gości
legendarny trener, Tomasz Służałek, który w latach 80. XX wieku z sosnowiczanami zdobył dwa tytuły mistrza Polski, a potem z Bobrami brązowy medal MP, a na trybunach Justyn Węglorz, znakomity niegdyś koszykarz Zagłębia, właśnie dwukrotny mistrz kraju, siedział obok naszych znakomitych graczy z tamtych czasów, Henryka Kominka i Leszka Rozwadowskiego.
 
Do pierwszej rzuconej przez sędziego piłki zwyczajowo skacze Jarosław Giżyński i na ogół ją zdobywa i tak było w Walentynki, dzięki czemu po kilku sekundach Wojciech Zub rozpoczął najlepiej jak było można - od trafienia za trzy punkty! Na dwa punkty po solówce Wojciecha Nojszewskiego drugą „trójką” odpowiedział nasz Wojciech - Leszczyński. Dobrze usposobiony Nojszewski wykorzystał oba wolne, ale jeszcze lepiej usposobiony Leszczyński dostał „na desancie” piłkę przez całe boisko od Zmarlaka i podwyższył na 8:4. Kolejne dwa pkt zdobył Krzysztof Wąsowicz, który potem przechwytem rozpoczął superakcję, podając do Zmarlaka, a ten do Leszczyńskiego, który zwiódł Amerykanina Christiana Guessa i trafił z bliska. Trener Służałek wziął czas, po którym Guess poszedł po wsad, choć obręczy nie... obrywał. Kolejne kilkanaście sekund należało do Wąsowicza, bo dopisał do bilansu dwie „dwójki”, na co „dwójką” zareagował Karol Korczyk, w poprzednim sezonie Polonista. Swoje pierwsze punkty w meczu - od razu trzy - zdobył Giżyński. Wtedy na parkiet wszedł Paweł Bogdanowicz, Polonista przez ostatnie trzy sezony. Faulowany Guess trafił za dwa, ale wolnego już nie wykorzystał. Po drugiej stronie Yevhen Balaban zebrał swój rzut i już się nie pomylił, a wkrótce dodał jednego wolnego na 22:10. Do końca pierwszej kwarty trafiali już tylko goście: za dwa solo po zwodach kapitan Zagłębia, Marek Piechowicz (przez ostatnie trzy sezony kapitan Polonii), potem po rajdzie przez cały parkiet za dwa Guess i za 1+1 Igor Lewandowski na dające nadzieję 22:16.
 
Nadzieja gości musiała być bardzo duża, bo drugą kwartę solo za dwa otworzył Nojszewski, a dwa celne wolne dołożył Piechowicz. Tylko 22:20 dla Polonii nie mogło pozostać bez echa i Balaban zwiększył wynik jednym wolnym, a Leszczyński „trójką” niemal z połowy! Zagłębie jednak nie pękało i Nojszewski trafił mimo rąk bytomian, a Guess „na raty”. Balaban na to trafił hakiem, a Zmarlak solo jakby nie było rywali. Jednak w ciągu pół minuty Bogdanowicz pokazał to z czego był w Bytomiu znany - trafił dwie „trójki” na 30:30, a Nojszewski dobitką na dwupunktowe pierwsze prowadzenie gości! W najlepszym momencie Olaf Klonowski trafił zza łuku (33:32), ale znów Nojszewski z bliska (33:34). Jakub Cisowski jak rutyniarz trafił zza 6,25 m, ale Nojszewski z obrotu wyrównał na 36:36, a zaraz Lewandowski nie spudłował zza łuku, choć piłka długo trzymała kibiców w napięciu, trzy razy odbijając się od obręczy nim wpadła! Mariusz Bacik wziął czas, po którym Zmarlak trafił hakiem i wolnym poskładał „trójkę” (39:39), a Wąsowicz nie bawił się w składanie i trzy punkty zdobył jedną piłką. Czas dla gości i zza łuku trafia Karol Complak, a Bogdanowicz z wolnego na kolejne prowadzenie Zagłębia. Prowadzenie dla Polonii osobistymi odzyskuje Balaban, ale Complak znów odwraca za trzy! Goście wygrają tę połowę? Nie pozwolił na to Balaban i trójką ustalił stan na dużej przerwie na 47:46!
 
Zejście zawodników do szatni pozwoliło im ustalić plany na drugą połowę, a kibicom (oprócz jak zwykle dobrze zorganizowanych naszych była też grupa fanów z Sosnowca) wyrównać tętno, Trzecie dziesięć minut rozpoczął nieodpuszczający Giżyński, który dwa razy zbierał
swoje rzuty aż „odczarował” obręcz. Potem była wymiana: Bogdanowicz po przechwycie solo za dwa, Giżyński za trzy, więc Bogdanowicz za trzy, Leszczyński oba wolne i Complak za trzy na kolejny remis 54:54. Potem jednak Królowa wreszcie zaczęła odjeżdżać: Zmarlak dobitką i Leszczyński osobistymi. Guess przyhamował Niebiesko-czerwonych jednym wolnym, ale tylko na chwilę, bo Daniel Dawdo na „desancie” od Zmarlaka zdobył dwa punkty, Wąsowicz kolejne dwa, a po czasie dla gości niezmordowany Leszczyński z obrotu też za dwa. Complak miał „dzień trójek”, ale Dawdo spokojnie dodał nam dwa, a Wąsowicz wysłał Leszczyńskiego po efektowne punkty zza obręczy i dodatkowego celnego wolnego, a potem sam Leszczyński wysłał Dawdę po następną „dwójkę”. Po drugiej stronie Guess dostrzegł wolnego Bogdanowicza, a kwartę wolnym zamknął Balaban na 72:60.
 
Ostatnia kwarta to najpierw dwie „dwójki” Wąsowicza przedzielone dwoma „oczkami” Antoniego Viscardiego. Dwa osobiste wykorzystał Guess, a Balaban dobił rzut Dawdy. Paweł Respondek trafił zza łuku, a Viscardi niemal przeskoczył „trumnę” po efektowny wsad, Leszczyński dobił piłkę od Balabana, a potem była chwila punktowego „postu”, który przerwał zza łuku Korczyk. Nojszewski trafił raz osobiście, a Zmarlak od Leszczyńskiego za dwa i... Leszczyński od Zmarlaka tak samo. Mało? No to akcja niemal z NBA: przechwycił Zub, a Leszczyński dograł do Zmarlaka na czystą pozycję. Niesamowity Leszczyński trafił jeszcze zza łuku, a temat dwoma punktami zamknął Viscardi...
 
Na pomeczowym świętowaniu z kibicami Wojciechowi Leszczyńskiemu towarzyszyła cudowna trójka dzieci: 8- i 6- letnie córeczki z dmuchanym czerwonym serduszkiem i 3-letni syn. - Mam też cudowną żonę, która te dzieci urodziła! Sam staram się trenować, by każdego dnia być lepszym. To nie był łatwy mecz, bo Zagłębie to bardzo doświadczony zespół, a najbardziej doświadczeni to niedawni Poloniści: Marek Piechowicz i Paweł Bogdanowicz. Gdy w 2. kwarcie rywale nas doganiali, musieliśmy wziąć się w garść, ale raczej nie czuliśmy niepokoju. Moje indywidualne osiągnięcia to praca całego zespołu, a ja wiem, że zawsze może być lepiej - powiedział bohater tego meczu.
 
Fetowany po meczu był także drugie trener Polonii, Paweł Wołk-Jankowski, który kilka dni wcześniej obchodził urodziny.
 
 
BS Polonia Bytom 92:72 KKS Zagłębie Sosnowiec
22:16, 25:30, 25:14, 20:12
 
 
Polonia: Leszczyński 26 (3x3), Wąsowicz 15 (1x3), Balaban 14 (1x3),
Zmarlak 11, Giżyński 8 (2x3), Dawdo 6, Zub 3 (1x3), Respondek 3 (1x3),
Cisowski 3 (1x3), Klonowski 3 (1x3).
 
Najwięcej dla Zagłębia: Nojszewski 15, Bogdanowicz 14 (3x3), Complak
12 (4x3), Guess 11.
 
 
Już w najbliższą sobotę, 21 lutego, kolejny mecz Na Skarpie. Rywalizacja z przemyskimi Niedźwiadkami rozpocznie się o godz. 18.00.
 
 
ZAPRASZAMY!
Po powrocie na pierwsze miejsce w tabeli BS Polonia zmierzy się w sobotę z Zagłębiem Sosnowiec.
 
 
Po wtorkowym 90:52 z Tauronem GTK II Gliwice Królowa Śląska wróciła na eksponowane miejsce w grupie C 2. ligi. W tej chwili trzy zespoły mają po 43 pkt, ale Polonia rozegrała mecz mniej, a mimo to prowadzi! I w takiej sytuacji do Hali na Skarpie przyjedzie w sobotę szósty w klasyfikacji KKS Zagłębie Sosnowiec. Sosnowiczanie po 23 meczach mają 35 pkt za niemal remisowy bilans 12 zwycięstw i 11 porażek, ale bez względu na takie różnice rywalizacja drużyn śląskich z tymi z Zagłębia Dąbrowskiego zwykle jest z historyczno-geograficznymi podtekstami, więc adrenalina osiąga wyższy poziom. Bardzo długa jest historia piłkarskich potyczek Polonii z Zagłębiem, której apogeum był finał Pucharu Polski w 1977 roku na Stadionie Śląskim wygrany przez sosnowiczan 1:0. Hokejowa rywalizacja tych zespołów była może krótsza, ale o wiele bardziej prestiżowa, gdyż w latach 80. i na początku lat 90. XX wieku wymieniały się tytułami mistrzów Polski (Zagłębie 5, a Polonia 6)! Koszykarska rywalizacja po reaktywacji Polonii w drugiej dekadzie XXI wieku też już ma kilka rozdziałów, ale jeszcze wielu kibiców - i nasz coach Mariusz Bacik - pamięta mecze Zagłębia z Bobrami, wywodzącymi się ze Stali Bobrek Bytom, która w 1980 r. przejęła ekstraklasową sekcję Polonii i szybko zaistniała w krajowym baskecie.
 
Rywalizacja to jedno, ale była też koegzystencja sosnowiecko-bytomska. Charyzmatyczny sosnowiczanin, trener Tomasz Służałek w tamtych latach poprowadził Zagłębie do dwóch tytułów mistrza Polski i do krajowego pucharu, a potem Bobry do brązowego medalu MP. Zagłębie na Bobry zamienił też jeden z najlepszych wówczas polskich koszykarzy Dariusz Szczubiał, który z trnerem Służałkiem zdobył oba mistrzostwa Polski Zagłębia, a z Bobrami wspomniany brąz, oczywiście razem z Mariuszem Bacikiem. W tamtych sosnowiecko-bytomskich sukcesach duży udział miał też śp. Henryk Wardach, a trener Służałek znów prowadzi Zagłębie, które obecny sezon rozpoczęło z czterema niedawnymi Polonistami: Markiem Piechowiczem, Pawłem Bogdanowiczem, Michałem Krawcem i Karolem Korczykiem, jednak Krawiec już swój kontrakt rozwiązał, a wzmocnił niedawno naszych sobotnich rywali prawie dwumetrowy Amerykanin Christian Guess.
 
Przypomnijmy jeszcze, że w pierwszej rundzie obecnego sezonu, na początku listopada Królowa wygrała w Sosnowcu 73:69 po wyrównanym meczu, a Krawiec zdobył dla gospodarzy 22 pkt, Piechowicz 20, a Bogdanowicz dołożył to co lubi najbardziej - dwie „trójki”. U nas najskuteczniejszy był Krzysztof Wąsowicz - 18 pkt, a siedemnaście „oczek” zdobył Michał Medes, który teraz leczy kontuzję, podobnie jak Rafał Serwański, jednak nasze nowe nabytki: Yevhen Balaban z Żubrów Białystok i Olaf Klonowski z KS 27 Katowice bardzo starają się by potwierdzić, iż można na nich liczyć...
 
 
● 24. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - KKS Zagłębie Sosnowiec
● Sobota, 14 lutego, godz. 18.00
● Hala Na Skarpie przy ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY
W 22. kolejce 2. ligi Królowa Śląska wysoko pokonała rezerwy Tauronu GTK Gliwice.
 
 
Gliwiccy nastolatkowie rozpoczęli z animuszem i pierwsi trafili do kosza na... 1:0 po wolnym Szymona Kozioła. Gdy Yevhen Balaban też tak trafił, na tablicy pojawił się zupełnie nietypowy wynik 1:1 bardziej pasujący do piłki nożnej. Basket to jednak nie futbol, więc zaraz ten rezultat poszedł niepamięć, gdy Kajetan Misztal trafił oba wolne, a Wojciech Zub w swoim stylu za trzy. Kolejne trzy punkty (2+1) zdobył Misztal, a dwa - na 6:6 - Balaban. Gliwiczanin Piotr Łosiak też trafił za trzy, a Jarosław Giżyński za dwa. Po „dwójce” Misztala znów było minus 3, a po wolnych Krzysztofa Wąsowicza minus 1. Misztal nie ustawał i znów trafił za dwa, ale Balaban też (12:13). Wąsowicz zdobył kolejne dwa „oczka” na prowadzenie Królowej Śląska 14:13 - kilkusekundowe, bo dwoma odpowiedział... Misztal, gdy jednak Giżyński odwrócił wynik na 16:15, harce gliwiczan zaczęły się kończyć. Na „składaną trójkę” Wojciecha Leszczyńskiego jeszcze „dwójką” odpowiedział Łosiak, ale dwa pkt dołożył Daniel Dawdo i kolejne dwa Leszczyński. Gdy Szymon Turkiewicz trafił za 3, Kacper Wójt za 2, było tylko plus jeden, ale do końca kwarty seria Polonii: Balaban zza łuku, a potem dwa razy po 2 i jeszcze Dawdo za 2 na 31:22 po pierwszych 10 minutach.
 
Jeżeli w pierwszej kwarcie zdobyto w sumie 53 pkt, to w drugiej, choć rozpoczęła się od „trójki” Adriana Kornackiego, było w tej kwestii niebogato, a kosze padały seriami: Paweł Respondek 3, Balaban 2, Giżyński 3, po drugiej stronie Łosiak 2 i 2, na co Balaban 1, ale Zub 3, a na koniec tej odsłony znów Łosiak i Dawid Grzechowiak po 2 na 25 pkt w kwarcie i 45:33 na dużej przerwie.
 
Trzecia odsłona okazała się... jednostronna. Zaczął „dwójką” Balaban, którego samego pod koszem „znalazł” Zub, potem Wojciech Leszczyński solo i znów Balaban po asyście Leszczyńskiego na 51:33. Trener gości wziął czas, ale nic to nie dało, bo Leszczyński trafił zza łuku, Giżyński solo z bliska i za chwilę po asyście Wąsowicza. Gliwiczanie pierwsze punkty (dwa Marcela Walczuka) zdobyli dopiero w czwartej minucie tej kwarty, ale inicjatywy naszych koszykarzy nie zatrzymali: Zub trafił po solówce, Leszczyński po zwodach wkręcających rywali w parkiet i Dawdo po własnym przechwycie i wymianie piłki z Zubem i znów Dawdo od Zuba, ale tym razem za trzy! Gościom trochę poprawili humory Miłosz Szul zza 6,25 i Wójt z wolnego, a ostatni trafił Giżyński za dwa na 24 do... 6 w tej kwarcie.
 
30 punktów przewagi nie wróżyło emocji w ostatniej odsłonie, choć Grzechowiak rozpoczął od „trójki”. Zub i Dawdo odpowiedzieli „dwójkami”, a niezrażony wynikiem Szymon Turkiewicz też zaliczył rzut za trzy. Jak za trzy to i Zub tak samo, a potem Balaban dwa i Olaf Klonowski dwa razy dwa. „Dwójką” wtrącił się Misztal, ale zaraz Klonowski uzupełnił swoisty hat trick „dwójek”. Szul zza łuku nie chybił, ale Klonowski tym samym się zrewanżował. Jeszcze Grzechowiak i Szul trafili po wolnym, a sprawę zamknął Balaban swoją drugą „trójką”...
 
Oprócz kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego we wtorek nie zagrał także nasz kapitan Paweł Zmarlak, ale zadebiutował wychowanek Królowej Śląska, 17-letni Bartosz Ufniak. Mierzący 188 cm młodzian zagrał niecałe dwie minuty, ale przyszłość przed nim!
 
 
BS Polonia Bytom 90:52 Tauron GTK II Gliwice
31:22, 14:11, 24:6, 21:13
 
 
Polonia: Balaban 23 (2x3), Zub 13 (3x3), Giżyński 13 (1x3),
Leszczyński 12 (1x3), Dawdo 11 (1x3), Klonowski 9 (1x3), Wąsowicz 4,
Respondek 3 (1x3), Siwik 2, Cisowski, Baran, Ufniak.
 
Najwięcej dla gliwiczan: Misztal 13 i Łosiak 11 (1x3).
 
 
A najbliższa przyszłość BS Polonii to zawsze prestiżowy mecz z
Zagłębiem Sosnowiec w Hali na Skarpie w sobotę 14 lutego o 18.00.
 
ZAPRASZAMY!
W 23. kolejce sezonu BS Polonia pokonała na wyjeździe MKKS Rybnik 90:75.
 
 
Po wygraniu pierwszej piłki przez Jarosława Giżyńskiego Krzysztof Wąsowicz zdobył dwa punkty, a kolejne dwa Giżyński. Wtedy za trzy trafił rybniczanin Artur Szczeponek. Chcecie za trzy, proszę bardzo - zza łuku trafił Wojciech Leszczyński, a za moment identycznie Wojciech Zub. Szczeponek zmniejszył na 5:10, ale Wąsowicz też trafił zza łuku i trener gospodarzy wziął czas, po którym Giżyński popisał się skuteczną dobitką. Bytomski wychowanek w barwach MKKS-u, Karol Jagoda zdobył dwa punkty, a następne dwa Szczeponek z faulem, z czego jednak nie zrobił
akcji 2+1. Klasyczne trzy zaliczył zaraz Zub, a po drugiej stronie Piotr Kawczyński tylko jednego wolnego. Wąsowicz solówką otworzył sobie drogę do celnego rzutu z dołu, a bardzo zmotywowany Jagoda zmniejszył na 12:20. Zub nie byłby sobą gdyby nie trafił kolejnej „trójki”, a po dwóch celnych wolnych Kawczyńskiego za trzy trafił kapitan Polonii Paweł Zmarlak! Mateusz Żebrok odpowiedział „trójką”, a potem solo poszedł po „dwójkę”. Niesamowity serial „trójkowy” kontynuował Zmarlak, ale Żebrok trafił z obrotu, a na koniec jednego wolnego na 22:29 po pierwszej kwarcie.
 
Drugą dwoma punktami otworzył Andrzej Mazur, na co celnie coraz rzadziej widywanym hakiem odpowiedział nasz Yevhen Balaban. Po chwili bezpunktowej Dawid Biela trafił dwa osobiste, a Szczeponek dwa z wyskoku, Jakub Cisowski dwa po solówce, a Kawczyński dwa z faulem, z
czego zrobił składane trzy i było... 31:33! To był dla gospodarzy najlepszy moment, by znów trafić zza łuku i zrobił to Kacper Wydra na prowadzenie MKKS-u 34:33. Wynik wyrównał jednym wolnym Cisowski, a niedawny nabytek Królowej Śląska, Olaf Klonowski, trafił - a jakże - za trzy! Potem Jagoda zdobył punkt, a Giżyński dwa lewą ręką plus jeden za faul prawą. Gdy Żebrok trafił zza łuku na 38:40, Leszczyński zza... łuku oddalił niebezpieczeństwo. Wydra nie rezygnował i trafił na 40:43, na co Zmarlak w swoim stylu zwiódł rywala i trafił z dołu. Potem nasz kapitan przechwycił piłkę, czym zapoczątkował zespołową kontrę, którą Zub sfinalizował „trójką”! Przed dużą przerwą dwa punkty zdobył Mazur, a jeden Wydra i gospodarze wygrali druga kwartę 21:19, ale przegrali połowę 43:48.
 
Pierwsze sześć punktów trzeciej odsłony symetrycznie zdobyli Leszczyński, Giżyński i Zub (wyjątkowo za… dwa). Lobikiem za dwa przerwał to Kawczyński, ale zaraz nasz kapitan „pofrunął” po uciekającą z parkietu piłkę, zagrał „z pierwszej” do tyłu znów uruchamiając kontrę, po której Zub  ponownie trafił zza 6,25! Żebrok trafił wolnego, a Giżyński oba, podobnie zaraz Wydra. Podbudowany Jagoda trafił zza łuku, na co Leszczyński sprytnie za dwa. Potem potrójna seria: Kawczyński, Zub (!) i Żebrok zza łuku, a Jagoda sprzed. Do końca trzeciej części Zmarlak trafił dwa razy po dwa, Dawdo za trzy i Wąsowicz za jeden na 59:71 po 30 minutach.
 
Początek ostatniej kwarty dla gospodarzy: kolejne 9 pkt to jeden Mazura, cztery (2 i 1+1) Bieli, dwa Wydry i dwa znów Mazura na 68:72. Niebezpieczeństwo? Chwilowe. 5 pkt (1+1 i 3) Giżyńskiego, dwa Wąsowicza i dwa znów Giżyńskiego na 68:81. Rybniczanie jeszcze próbowali, jednak na wolne Mazura kto mógł odpowiedzieć „trójką”? Zub!!! Zza łuku trafił jeszcze Wydra, a Giżyński do naszego bilansu dołączył punkt. Potem Żebrok trafił dwa osobiste, ale finisz już dla Polonii: dwa „oczka” Wąsowicza, a ostatnie trzy punkty (1 plus 2) zdobył Paweł Respondek.
 
15 „trójek” to (matematyka jest nauką ścisłą) 45 punktów, czyli połowa dorobku Królowej Śląska, a gdy jesteśmy przy ułamkach, to 7 „trójek” (plus „dwójka”) Wojciecha Zuba to więcej niż jedna czwarta naszych solidnych 90 punktów. To dobrze wróży na najbliższą i dalszą przyszłość!
 
 
MKKS Rybnik 75:90 BS Polonia Bytom
22:29, 21:19, 16:24, 16:18
 
 
Polonia: Zub 23 (7x3), Giżyński 19 (1x3), Zmarlak 12 (2x3), Wąsowicz
12 (1x3), Leszczyński 10 (2x3), Cisowski 3, Klonowski 3 (1x3), Dawdo 3
(1x3), Respondek 3, Balaban 2.
 
Najwięcej dla MKKS-u: Żebrok 17 (3x3), Wydra 13 (2x3), Kawczyński 11
(1x3), Jagoda 10 (1x3).
 
 
A najbliższa przyszłość to już we wtorek, 10 lutego, mecz Na Skarpie z
Tauronem GTK II Gliwice. Początek o 19.30.
 
 
ZAPRASZAMY!
W ciągu czterech dni Królowa Śląska zagra w Rybniku i w twierdzy niezdobytej.
 
 
Po styczniowej bardzo udanej sesji egzaminacyjnej, której apogeum byłoudane zaliczenie dwóch dogrywek z GMS Polaris KKS-em Tarnowskie Góry, temperatura nieco spadła m.in. z powodu rwanego terminarza. Prawie dwa tygodnie od 87:69 w Dąbrowie Górniczej do występu w Rybniku w najbliższą sobotę wypełnił domowy sparing z Turowem Zgorzelec, który z dużą przewagą prowadzi w grupie D 2. ligi. Mecz zakończył się...remisem 77:77, ale dogrywki nie grano. Niektóre lokalne źródła awizowały spotkanie jako pojedynek liderów swoich grup, ale to było bardzo płynne, bo najgroźniejsi rywale BS Polonii nie pauzowali i Królowa Śląska jest w tej chwili w grupie C trzecia. Prowadzą AZS AGH Kraków i tarnogórzanie, mający identyczny bilansem 19 zwycięstw i trzech porażek, przy czym Akademicy mają trochę lepszy stosunek małych punktów. Niebiesko-czerwoni mają dużo lepszy bilans - 19 zwycięstw przy jednej przegranej, ale zagrali dwa mecze mniej niż współliderzy, więc to się odbuduje...
 
Odbudowa zacznie się na parkiecie MKKS-u, gdzie trzeci sezon gra nasz Karola Jagoda (w tym sezonie 199 pkt). W październiku Na Skarpie Polonia wygrała 87:57, a wówczas zwróciliśmy uwagę na ciekawe statystyki Niebiesko-czerwonych: Rafał Serwański ani razu nie spudłował - trafił siedem z siedmiu rzutów za dwa i dwa z dwóch wolnych; Paweł Respondek (2x3), Jakub Cisowski (2x3), Jarosław Giżyński (1x3) i Maksymilian Siwik (1x3) wszystkie swoje punkty zdobyli „trójkami”, a w sumie Poloniści trafili zza łuku 11 razy. Dziś rybniczanie są w tabeli na 7. miejscu z 33 pkt w 20 meczach za 13 zwycięstw. Przy okazji spotkań tych rywali zawsze warto przypomnieć, że z Rybnika pochodzi Kordian Korytek, który w latach 1991-99 grając wraz z Mariuszem Bacikiem w Bobrach Bytom był wicemistrzem Polski oraz trzykrotnym brązowym medalistą MP, a obecnie dość często odwiedza Halę na Skarpie podczas meczów.
 
Bardzo szybko po powrocie z Rybnika i bardzo nietypowo, bo we wtorek o 19.30 Polonia podejmie rezerwy Tauronu GTK Gliwice, gdzie gra Michał Podulka - Polonista w sezonie 2021/22, a w ubiegłym sezonie grał tam Jakub Cisowski, wychowanek UKS-u MOSM-u Bytom, który teraz trafia dla Królowej. W październiku w Gliwicach podopieczni Mariusza Bacika wygrali 86:59, a teraz GTK jest na przedostatnim, 15. miejscu z dwoma zwycięstwami w 20 meczach, jednak trzeba zaznaczyć, że to sami nastolatkowie, a najstarszy jest mający 22 lata Podulka. To nie czyni gliwiczan faworytami wtorkowego meczu, ale młodzież zwykle jest ambitna, więc może być ciekawie.
 
Dowodem na pogmatwanie ligowego terminarza niech będzie fakt, że mecz w Rybniku będzie z 23. kolejki, a późniejszy z GTK z dwudziestej drugiej...
 
 
● 23. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● MKKS Rybnik - BS Polonia Bytom
● Sobota, 7 lutego, godz. 18.00
● Hala Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych, Rybnik, św. Józefa 30
 
 
● 22. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
● BS Polonia Bytom - Tauron GTK II Gliwice
● Wtorek, 10 lutego, godz. 19.30
● Hala na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
 
 
ZAPRASZAMY!

Koszykarska BS Polonia Bytom pokonała na wyjeździe drużynę MKS II Dąbrowa Górnicza, wynikiem 87:69.

Ten mecz, tak jak większość tych z młodzieżowymi rezerwami, miał swoją specyfikę. Ewidentnie było widać, że gospodarze rozpoczęli mecz z wyższym poziomem motywacji, jednak Polonia utrzymywała się około remisu, a nawet z delikatną przewagą przez całą pierwszą połowę. Żadnych zmian nie wniosła niecodzienna awaria zegara w Hali Widowiskowo-Sportowej w Dąbrowie Górniczej, w wyniku której resztę spotkania rozgrywaliśmy na zastępczym urządzeniu, umieszczonym na stoliku sędziowskim.

Kolejne już starcie w tym sezonie, w którym Niebiesko-czerwoni rozgrywają znakomitą trzecią kwartę, przejmując całkowicie kontrolę nad meczem i ustalając jego rozstrzygnięcie.

Planem było pewne, kontrolowane zwycięstwo, co też podopieczni Mariusza Bacika uczynili, bezproblemowo i bez kontuzji. Dzięki takiemu przebiegowi tego starcia, zdecydowanie więcej pograli zmiennicy.

Niebiesko-czerwoni punktowali następująco: Leszczyński 20, Dawdo 18, Giżyński 16, Zmarlak 11, Zub 10, Balaban 6, Klonowski 2, Cisowski 2, Wąsowicz 2

MKS II Dąbrowa Górnicza 69:87 BS Polonia Bytom
16:20, 13:18, 32:21, 19:17

Z racji udziału drużyny U19M GTK Gliwice w rozgrywkach młodzieżowych, mecz z ich drużyną drugoligową zaplanowany na 31 stycznia, został przełożony na 10 lutego, na godzinę 19:30.

Zamiast spotkania ligowego, w sobotę o godzinie 17:00 na Skarpie rozegramy sparing z drużyną Turowa Zgorzelec, czyli obecnego lidera grupy D.