niedziela, 10 maj 2026 19:04

Mariusz Bacik: bardzo zależało nam na wypracowaniu takiej przewagi

- Jestem zbudowany postawą zawodników w defensywie. Widać, że są mocno zaangażowani. Wiedzą jak mają bronić i to funkcjonuje. Legion jest bardzo dobrym i doświadczonym zespołem, który zdobywał seryjnie po 90/100 punktów. A nam udało się zniwelować ich najmocniejsze atuty w ofensywie - mówi po dwóch pierwszych meczach półfinałowych play-off z RJ House Legionem Legionowo Mariusz Bacik. Od wtorku Poloniści rozpoczynają przygotowania do trzeciego starcia w Legionowie. Trener Niebiesko-Czerwonych spodziewa się jeszcze trudniejszej przeprawy.  

 Koszykarze BS Polonii Bytom znakomicie rozpoczęli półfinałową rywalizację play-off z RJ House Legionem Legionowo. Niebiesko-Czerwoni rozstrzygnęli na swą korzyść dwa pierwsze mecze rozgrywane w hali “Na Skarpie” (pierwszy wygrali 85:77, w drugim 79:69) i wysunęli się na prowadzenie 2:0. Bytomianie z nawiązką zrealizowali tym samym plan i zrewanżowali się rywalom za pamiętne, zeszłoroczne porażki. 

- Jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy. Bardzo zależało nam na tym, by wypracować sobie taką przewagę i to nam się udało. Odpoczynku nie będzie zbyt wiele. Zawodnicy tylko w poniedziałek odsapną, a już we wtorek rozpoczynamy kolejną operację “Legionowo” i przygotowujemy się na trzecie starcie - podkreśla trener Mariusz Bacik. 

Kolektyw znów siłą koszykarzy Polonii 

Niedzielny pojedynek toczył się pod większą kontrolą koszykarzy Polonii niż w pierwsze starcie, gdzie po przerwie musieli odrabiać straty. Tym razem po zmianie stron to rywale doszli do głosu i obraz gry diametralnie się zmienił. 

- Trzecia kwarta wlała sporo niepokoju, bo uczulałem zawodników w przerwie, że pierwsze 5 minut po wznowieniu gry rozstrzygnie o losach meczu. Gdybyśmy odskoczyli na 20/25 punktów to mecz byłby zamknięty. A stało się zupełnie inaczej i musieliśmy drżeć. Złapała nas zadyszka i niefrasobliwość w ofensywie. Po raz kolejny pokazaliśmy jednak ogromną siłę naszego zespołu. W sobotę zespół ciągnął Wojtek Zub, a w tym meczu był bardzo szczelnie kryty i musiał dzielić się piłkami. Ciężar zdobywania punktów na swoje barki wzięli inni zawodnicy i to nas właśnie charakteryzuje – dodaje trener Polonii, który zwraca uwagę, że Polonii udało się zneutralizować ofensywne atuty rywala. 

- Jestem zbudowany postawą zawodników w defensywie. Widać, że są mocno zaangażowani. Wiedzą jak mają bronić i to funkcjonuje. Legion jest bardzo dobrym i doświadczonym zespołem, który zdobywał seryjnie po 90/100 punktów. A nam udało się zniwelować ich najmocniejsze atuty w ofensywie i zatrzymać na dużo niższym rezultacie. To klucz do zwycięstwa. Jestem przekonany, że niezależnie jak będziemy sobie radzili, to zawsze przynajmniej 80 pkt jesteśmy w stanie rzucić. I jak zatrzymamy Legion na pułapie mniejszym niż 75 to będziemy w stanie wygrać tę rywalizację - zapowiada trener Polonistów. 

Pozostał ostatni krok. Zdecydowanie najtrudniejszy 

Niebiesko-Czerwoni z hali w Legionowie mają bardzo dobre wspomnienia z zeszłego sezonu. Teraz okoliczności będą jednak zupełnie inne. 

- Spodziewam się niesamowitej walki ze strony rywala, który wyjdzie na parkiet z nożem na gardle. Kolejna porażka eliminuje ich z walki o finał. A przed sezonem drużyna była budowana z myślą o awansie i wraz z Turowem Zgorzelec byli przez ekspertów wymieniani, jako główny kandydaci do awansu. Nas plasowano na trzeciej czy czwartej pozycji, ale to my prowadzimy 2:0. Ciężko przewidzieć, co się wydarzy, bo niekiedy taka presja nie służy i ręka się trzęsie. A czasem jest zupełnie inaczej. Na pewno znajdziemy jakiś sposób, by możliwie jak najbardziej utrudnić im zadanie. W zeszłym roku wygraliśmy w Legionowie bardzo zdecydowanie. Teraz niekoniecznie chciałbym wygrać tak wysoko. Wystarczy choćby jednym punktem i będę wtedy bardzo szczęśliwy - zakończył Mariusz Bacik.  

Trzecie starcie w hali w Legionowie zaplanowano na sobotę o godz. 18.00. Ewentualny czwarty mecz odbędzie się w niedzielę - również o godz. 18.00.