sobota, 13 grudzień 2025 01:33

I było się denerwować...

W 14. kolejce 2. ligi BS Polonia odniosła trzynaste zwycięstwo - 76:63 z Cracovią pod Wawelem.
 
 
Jarosław Giżyński wygrał pierwszą piłkę, a pierwszy punkt w meczu zdobył Wojciech Zub, potem jednak kolejne 5 (2 i 3) Giżyński. W tym czasie gospodarze próbowali „trójek” , ale ich pierwsza była „dwójka” - Michała Olszańskiego.
Na 4:6 zbliżył Cracovię Dawid Golus, ale od razu na 4:13 oddalili: Wojciech Leszczyński pięcioma punktami (1 + 2 + 2) i w międzyczasie Krzysztof Wąsowicz dwoma. Gdy Golus trafił z bliska, Leszczyński odpowiedział tym samym,
a jeszcze dwoma poprawił Wąsowicz - 6:17. Pierwszą „trójkę” dla gospodarzy trafił wtedy Bartosz Malik. Pierwsze swoje dwa punkty zaliczył Daniel Dawdo, a Krakus Michał Bożomański poskładał „trójkę” (2+1).
Na koniec Dawdo dołożył wolnego i było 20:12 dla Królowej Śląska po pierwszej kwarcie.
 
Pierwsze siedem punktów drugiej odsłony padło z osobistych: Malik trafił jednego, jego współgracz Daniel Piorun też jednego, George Kalyvas oba, Paweł Respondek jednego i Malik dwa.
Tę serię przerwał nasz kapitan, Paweł Zmarlak, który dwa razy zbierał w ataku i podawał, aż wreszcie poszedł sam po dwa punkty. Znów wróciły wolne i Malik trafił oba, na co Wojciech Zub zareagował skuteczną solówką pod kosz mimo lasu rąk rywali.
Malik ponownie trafił dwa osobiste, a wkrótce Wąsowicz zdobył w parterze piłkę na środku boiska i Wojciech Zub już nie dał się dogonić - 22:27. Kolejne osobiste - dla Pasów - były już trzy, ale Golus trafił tylko raz. Leszczyński odpowiedział celnie spod kosza,
a Zmarlak też z bliska dokąd się musiał przedzierać. Malik zmniejszył na 25:31, ale Leszczyński też trafił za dwa. Grzegorz Idziak odpowiedział zza łuku, a Zub po solówce. Gospodarze wzięli czas, po którym Bożomański powtórzył wyczyn Idziaka, a „dwójkę”
Leszczyńskiego, po świetnej kontrze Zmarlaka i Jakuba Cisowskiego, przyćmił trzecią, kolejną krakowską „trójką” Wojciech Ziarno. Gdy na koniec pierwszej połowy Golus trafił oba wolne,
zrobiło się tylko 36:37 na dużej przerwie. W tej części gry Niebiesko-czerwoni złapali sporo przewinień...
 
Po zmianie stron pierwsi przewinili gospodarze i Giżyński trafił dwie „jedynki”, ale Golus zaraz „trójkę” na... remis 39:39. Leszczyński nie ustawał i trafił na 39:41, ale Golus skutecznie odpowiedział na kolejny remis,
a Miłosz Stypiński przymierzył zza 6,25 m na pierwsze prowadzenie „Pasów” 44:41! Wąsowicz zmniejszył stratę do punktu, a potem Zub w locie przechwycił podanie rywala, czym wysłał w bój Leszczyńskiego, który jeszcze lepiej dograł do Zmarlaka, a ten poszedł
sam po dwa pkt na odzyskanie prowadzenia 45:44. Krakowianie jeszcze raz wyszli na punkt do przodu po trafieniu Olszańskiego, ale potem szybko Leszczyński za dwa, Zmarlak za dwa lewą ręką i Leszczyński za trzy zaczęli rywalom odbierać animusz,
ale nie do końca, bo choć Olszański trafił tylko raz osobiście, to na „dwójkę” Giżyńskiego z półdystansu „trójką” odpowiedział Golus, a na dwa wolne Dawdy kolejną „trójką” zareagował Bożomański! Potem było po jednym wolnym
Jakuba Cisowskiego i Bożomańskiego i tegoż Bożomańskiego solówka po dwa punkty. Jeszcze po dwa „oczka” zdobyli Zmarlak po zwodach i na koniec Piorun i trzecia kwarta okazała się remisowa -
po 30 minutach dalej był punkt przewagi BS-u.
 
Ostatnią odsłonę dwoma osobistymi otworzył Leszczyński, ale identycznie odpowiedział Stypiński. Po zbiórce Cisowskiego Giżyński zza łuku dodał nam wiary, ale Golus poskładał „trójkę” i znów był tylko punkt przewagi 63:64.
A potem przez prawie 3 minuty nikomu nie chciało wpaść, choć wielu próbowało przede wszystkim za trzy. Trener Mariusz Bacik wziął czas, po którym Zub dwoma z odchylenia przerwał tę niemoc i finisz Królowej był jednostronny:
Zmarlak w swoim stylu wyprowadził rywali w pole i trafił spod kosza, potem Zub i Serwański po jednym osobistym, znów nasz kapitan po świetnej asyście Leszczyńskiego, potem sam Leszczyński za „raz”, podobnie Serwański,
który wkrótce poprawił się świetną dobitką na końcowe 63:76, co oznacza, że rywale w czwartej odsłonie zdobyli tylko 5pkt, a do kosza nie trafili przez ostatnie ponad siedem minut.
W tym meczu ratowało ich jedynie dobre usposobienie „trójkowe” - trafili tak 10 razy, czyli niemal połowę swego całkowitego dorobku.
 
 
KS Cracovia 1906 63:76 BS Polonia Bytom
12:20, 24:17, 22:22, 5:17
 
Polonia: Leszczyński 23 (1x3), Zamarlak 14, Giżyński 12 (2x3), Zub 10,
Wąsowicz 6, Dawdo 5, Serwański 4, Respondek 1, Cisowski 1, Baran.
 
Najwięcej dla gospodarzy: Golus 18 (4x3), Malik 12 (1x3), Bożomański 12 (2x3).
 
 
Kolejny mecz Polonia zagra w sobotę, 20 grudnia, na Skarpie z AZS-em Jarosław. Początek o 18.00.