W 5. kolejce PZKosz 1. Ligi Polonia zagra z Kotwicą - po raz pierwszy w Hali "Na Skarpie" o godz. 20.00.
Prawie 700 km będą mieli do przejechania nasi najbliżsi rywale, Datzzy Kotwica Port Kołobrzeg, ale to nie nasze zmartwienie. Dla nas ważne będzie podtrzymanie, a może nawet poprawienie dyspozycji z ostatniego, wygranego meczu z Solverą Sokołem w Łańcucie 91:84.
Silna ławka
Z ostatniego zwycięstwa Królowej uważni obserwatorzy z ramienia PZKosz i Pulsu Basketu wyłowili znaczące szczegóły, jak na przykład fakt iż prowadzenie zmieniało się aż 12 razy, a wielki udział w zwycięstwie Królowej Śląska mieli ci, którzy nie wyszli w pierwszej piątce - Michał Medes i Kacper Indyk zdobyli po 15 punktów. Wśród wyróżnionych nie mogło zabraknąć Devina Hutchinsona za 6 punktów (dwie „trójki”) w 24 sekundy pierwszej kwarty, co złożyło się na serię 11:0 w 1,5 minuty i pozwoliło Bytomianom wyjść na prowadzenie 17:15.
Kołobrzeg pod... wodą
Natomiast Kotwica w ostatniej kolejce raczej niespodziewanie przegrała u siebie z GKS-em Tychy 83:96. Niespodziewanie, bo Tyszanie wcześniej nic nie wygrali. Kołobrzeżanie przegrali mimo że koszykarski obieżyświat, a może obieżykraj (Polska), 39-letni James Washington zdobył 30 punktów, co pozwoliło mu osiągnąć granicę 3500 punktów w obu naszych najwyższych ligach, z tym że mierzący „tylko” 177 cm Amerykanin przez większość kariery grał w Ekstralidze. Wyróżniony został jeszcze Mateusz Kaszowski, który w ostatniej kwarcie w 19 sekund zdobył 6 pkt (trzy osobiste i „trójka”), co pozwoliło Kołobrzeżanom zmniejszyć dystans do rywali, ale wielkie piętno na ich postawie zostawiła seria 0:10 w 3,5 minuty II kwarty, co zaowocowało 24-punktową przewagą Tyszan, której całkowicie zniwelować już się nie dało.
Szanujmy wspomnienia
James Washington grał już w Kołobrzegu w sezonie 2022/23, w którym w 1. lidze była... również Polonia. W dziwnie ułożonym wówczas terminarzu Niebiesko-Czerwoni jako beniaminek pierwsze cztery mecze grali na wyjazdach, a pierwsze zwycięstwo odnieśli w 6. kolejce z rezerwami Startu Lublin też na wyjeździe. Pierwsza wygrana w Hali "Na Skarpie" przypadła na mecz z GKS-em Tychy, a do Kołobrzegu na spotkanie z wówczas Sensation Kotwicą nasi koszykarze pojechali w 16. kolejce i wygrali 83:75, a 22 pkt zdobył Alphonso Willis (to prawdziwy obieżyświat, bo po odejściu z Polonii grał już bodaj w pięciu klubach na trzech kontynentach!). Washington wtedy był w protokole, ale z nami nie zagrał, natomiast w rewanżu „sensation” nie było, bo w 33., przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego goście wygrali, a ich snajper wrzucił nam 17 pkt, w tym trzy „trójki”, ale wówczas zły los Polonii był już przesądzony. W tamtych meczach grali też obecni zawodnicy Kotwicy, Szymon Długosz i Mikołaj Kurpisz, a prowadził ich obecny trener Rafał Frank. Z ówczesnego składu Polonii nie ma już dziś nikogo, ale zapewne pamiętają to: coach Mariusz Bacik, kierownik drużyny Stanisław Korman i Wojciech Szpyrka - dziś koordynator sekcji koszykówki.
Kotwica w tamtym sezonie zajęła 6. miejsce w rundzie zasadniczej z bilansem odpowiadającym rywalizacji z Polonią - 7 zwycięstw u siebie i aż 13 na wyjazdach, a w ćwierćfinale play offu odpadła z HydroTruckiem Radom.
Królowa patrzy z góry
Po czterech kolejkach nowego sezonu nasi sobotni rywale zakotwiczyli na 13. miejscu z 5 punktami za wygraną i trzy przegrane, natomiast Królowa Śląska jest siódma z sześcioma „oczkami” (dwa zwycięstwa i dwie porażki). Devin Hutchinson trafił do pierwszej piątki tej rundy za 21 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty i minimalnie osłabił swoją... średnią punktów, która po trzech meczach wynosiła równo 22, ale poziom trzyma.
W Hali "Na Skarpie" po raz pierwszy w sezonie rozpoczniemy mecz o 20.00. O tej godzinie graliśmy już jednak, w Stargardzie ze Spójnią, gdzie nie było źle. Jesteśmy pełni wiary, że w rozgwieżdżoną noc wracać
będziemy do domów w radosnych nastrojach!
● 5. kolejka 1. Ligi Koszykówki Mężczyzn
● BS Polonia Bytom - Datzzy Kotwica Port Kołobrzeg
● Sobota, 17 października, godz. 20.00
● Hala "Na Skarpie", ul. Frycza-Modrzewskiego 5a