piątek, 29 maj 2026 09:40

Jeśli sobota, to dobra robota!

BS Polonia już w trzeciej odsłonie finału ma szanse na awans do 1. ligi.
 
 
Turów Zgorzelec od początku sezonu 2025/26 był wielkim faworytem rozgrywek 2. ligi, co w rundzie zasadniczej potwierdzał, przegrywając tylko raz, z Pogonią w Prudniku. Na przełomie roku podopieczni trenera Jarosława Krysiewicza przyjechali do Hali na Skarpie na mecz towarzyski z Królową Śląska, który zakończył się remisem 77:77, a coach rywali i nasz boss, Mariusz Bacik, zgodnie... zrezygnowali z dogrywki. Wyrównany wynik tej potyczki był logiczny, gdyż BS Polonia w sezonie zasadniczym też przegrała tylko raz, a w korespondencyjnym pojedynku ze zgorzelczanami była gorsza jedynie małymi punktami, ale Turów zyskał dzięki temu atut własnego parkietu w pierwszych meczach każdej rundy play offu i także w finale z Królową Śląska, ale już wiemy, że nasi koszykarze nie pozwolili rywalom tego handicapu wykorzystać!
 
74 punkty zdobyte w pierwszym meczu finałowym (przypomnijmy, że było 82:74 dla BS-u), to trzeci... najgorszy wynik Turowa w sezonie, który nawet w przegranym meczu z Pogonią zdobył 79 „oczek”, a w rundzie zasadniczej na ogół kładł rywalom setkę i więcej. Te dwie jeszcze gorsze zdobycze miały miejsce w play offie, a konkretnie po 70 pkt w ćwierćfinale z AZS-em AGH Kraków i w półfinale z GMS-em Polarisem KKS-em Tarnowskie Góry, w obu przypadkach dające Turowianom zwycięstwa!
 
Zatrzymanie finałowych rywali na 74 punktach to niewątpliwie zasługa taktyki zaordynowanej przez nasz sztab szkoleniowy oraz wykonania jej przez tegoż sztabu podopiecznych. Ponieważ prawa fizyki mówią, że każda akcja rodzi reakcję, więc drugi mecz finałowy miał już inny przebieg, ale gospodarze w 40 minut zdobyli niewiele więcej punktów, bo 76, jednak goście tyle samo, a tym razem z dogrywki zrezygnować nie można było, więc niezwykłe emocje trwały jeszcze 5 minut, a kończył je... horror, bardziej jednak uderzający miejscowych, którzy na sekundę przed końcem dodatkowej gry i przy zatrzymanym zegarze mieli trzy rzuty wolne na zwycięstwo, a ewentualnie trafione tylko dwa na kolejną dogrywkę, jednak ręka ich zawiodła...
 
Choć więc gospodarze kłuli nas „trójkami” (w pierwszym meczu trafili 12, a w drugim 16 niemalże z tej samej „klepki”!), to nasza defensywa zdała egzamin, a będąc przy rzutach zza łuku, warto zauważyć, że Wojciech Zub w drugim meczu trafił tak trzy razy na cztery próby (50% „trójkowego” dorobku Królowej), co w zasadzie nie dziwi, bo rzuty dystansowe to jego silna broń, ale cieszy to, iż znalazł sposób na broniących rywali, którzy w trzech wcześniejszych meczach (dwóch półfinałowych z Legionem i pierwszym finałowym) nie zostawili go ani razu na otwartej pozycji rzutowej, choć akcję za trzy i tak zaliczył, trafiając wszystkie wolne po „załukowym” faulu w Legionowie.
 
Punkty Zuba na pewno miały dla nas olbrzymie znaczenie przy drugiej wygranej w Zgorzelcu, a teraz liczymy na podobną odmianę Yevhena Balabana, który nad zachodnią granicą był bardzo dobrze pilnowany, ale nic nie może przecież wiecznie trwać! A propos dobrego pilnowania, to najlepszy snajper Turowa, Szymon Pawlak, trafił Polonię w dwumeczu w sumie na 26 pkt. Przy jego średniej prawie 20 pkt na mecz oznacza to, że został przez Polonistów... przeczytany. Może pomógł w tym fakt, iż w sezonie 2021/22 grali z nim Paweł Zmarlak i Wojciech Leszczyński w 1. lidze w barwach AZS-u AGH Kraków, choć w naszym 1-ligowym sezonie 2022/23 już jako Turowianin rzucił nam w „zasadniczym” dwumeczu 39 pkt, ale w Bytomiu Królowa wygrała 84:64, a w tym czasie w barwach rywali toczyli boje Krzysztof Wąsowicz i Filip Pruefer...
 
Najlepsza czy najgorsza historia jednak nie gra, a każdy mecz jest osobnym spektaklem, który trzeba wygrać. Że stawka jest olbrzymia, niech świadczy fakt, iż po przegranym z BS-em półfinale trener Legionu Łukasz Pacocha... stracił posadę! W pierwszym meczu o trzecie miejsce w Tarnowskich Górach legionowian do zwycięstwa 92:88 poprowadził... Szymon Daszke, który w latach 2020-22 grał w niebiesko-czerwonych barwach.
 
Jak widać, koszykówka jak fortuna kołem (obręczą...) się toczy, ale wierzymy, że zatrzyma się w twierdzy niezdobytej Na Skarpie, bo wtedy w niedzielę już nie trzeba będzie grać...
 
 
● Finał play offu 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - trzeci i ewentualnie
czwarty mecz
● BS Polonia Bytom - PGE GiEK Turów Zgorzelec
● Sobota, 30 maja, godz. 18.00, ew. niedziela, 31.05.
● Hala Na Skarpie, ul. Frycza-Modrzewskiego 5a
● Gra się do trzech zwycięstw
 
 
ZAPRASZAMY NA SOBOTĘ!