Wydrukuj tę stronę
niedziela, 11 styczeń 2026 00:26

Trudności hartują!

W 18. kolejce BS Polonia zdobyła kolejne punkty kosztem pempaVity Resovii.
 
 
Bez kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego Królowa Śląska w minioną niedzielę wygrała mecz na szczycie z AZS-em AGH w Krakowie, więc z optymizmem podchodziliśmy do kolejnego spotkania, w Hali na Skarpie z drugim zespołem Resovii,
mimo że leczący się nasi gracze jeszcze na powrót na parkiet będą musieli poczekać...
 
Pierwsze punkty w sobotę zdobył rzeszowianin Piotr Żydzik, ale szybko wyrównał Jarosław Giżyński, na 4:2 wyprowadził Polonię Paweł Zmarlak, a na 7:2 Wojciech Leszczyński. Franciszek Jędrzejczyk dwoma punktami trochę poprawił rywalom humory,
ale zaraz kapitalną kontrę długą piłką spod naszej tablicy wyprowadził Zmarlak, przedłużył Jakub Cisowski, a sfinalizował Leszczyński. Giżyński zdobył następne dwa punkty, a po czasie dla gości Leszczyński kolejne dwa ze swoistym wdziękiem.
Na dwa „oczka” Żydzika mocno odpowiedział Cisowski, który tym razem wyszedł w pierwszej piątce. W krótkim czasie zdobył 5 pkt (3 i 2 po spektakularnej asyście naszego kapitana) na 18:6 dla Polonii, ale pozazdrościł mu Jędrzejczyk i przebił go kolejnymi...
sześcioma „oczkami” - „trójką” składaną i klasyczną. Dwiema „dwójkami” zareagowali Krzysztof Wąsowicz i niezmordowany Leszczyński, a Jędrzejczyk dobił jeszcze do kolejnych swoich ośmiu punktów dla gości.
Gdy dwa osobiste trafił Ksawery Mrówczyński, Poloniści dopełnili tę kwartę - Paweł Respondek „trójką” i Wojciech Zub i Wąsowicz „dwójkami”, z jednopunktowym przerywnikiem Mrówczyńskiego - na końcowe 29:17.
 
Drugą odsłonę również skromnie – jednym wolnym - otworzył Resoviak Kacper Indyk, który za moment dołożył „dwójkę”, trafiając między dwiema „trójkami” Jakuba Barana. Zza łuku trafił też wkrótce Leszczyński,
a po drugiej stronie Żydzik poszedł po wsad. Na 40:22 podwyższył Zub, a jeden osobisty trafił Kamil Kubiak, który w poprzednim sezonie grał w Polonii. Po Kubiaku Żydzik znów trafił za dwa, w rewanżu Daniel Dawdo też za dwa,
więc i Jędrzejczyk za dwa, ale Leszczyński za trzy, z tym że 2+1. 1+1 to kolejna zdobycz Giżyńskiego, a „zwykłe dwa” zaprezentował Żydzik. Leszczyński wcześniej trafiał za trzy i za dwa, więc przyszedł czas na „jedynkę”, a Żydzik i Indyk
postarali się o... piątkę (dwa i trzy). Kapitan Zmarlak z obrotu otworzył sobie obręcz na „dwójkę”, Giżyński dodał punkt z linii. Kubiak odpowiedział dwoma z bliska,
Maksymilian Siwik przefrunął pod koszem i trafił rzutem za siebie, a Indyk zamknął połowę na 53:38 dla Niebiesko-czerwonych.
 
Pierwsze 1,5 minuty trzeciej kwarty było punktowo skromne, co zmienił wolnym Zmarlak, a potem poszło: nasz kapitan zebrał w obronie i w swoim stylu wypuścił Cisowskiego po 2 pkt; potem Giżyński,
Wąsowicz i Leszczyński też zdobyli po 2, z tym że ten ostatni poskładał trzy na 63:38. Goście odpowiedzieli... seryjką Tomasz Mikosz i Żydzik po 2, na co Królowa poszła na całość: 2 Wąsowicza, 3 Cisowskiego, 2 Zmarlaka, 2+1 Cisowskiego,
1+1 Giżyńskiego, 3 Zuba i zrobiło się 78:45, więc trener Dawid Mazur musiał wziąć czas, po którym Mikosz zmniejszył różnicę dwoma punktami, ale Respondek podniósł o punkt, a Cisowski o trzy!
Do końca trzeciej kwarty jeszcze Żydzik zdobył punkt, a Zub dwa i po 30 minutach było „symetrycznie” 84:48.
 
Ostro - zza łuku - ostatnią odsłonę rozpoczął Respondek, ale kolejne sześć „oczek” dla rzeszowian: dwa Mrówczyńskiego, jeden Karola Terleckiego, dwa plus jeden Indyka. Baran trafił – a jakże – za trzy (wszystkie swoje 9 punktów zdobył zza 6,25 m),
a Respondek znów za dwa, jednak potem tylko goście: Indyk 1+1 i 2, Kubiak 1+1, Indyk 2, Żydzik 1+1 i Mrówczyński 2 - razem 12! Ostatnie punkty dla BS-u zdobył Leszczyński,
a mecz zamknęli przyjezdni: Adrian Warszawski 2 oraz Miłosz Gil 1+1.
 
Po meczu wśród podziękowań „sto lat” usłyszał Jakub Cisowski.
 
- Dwa dni temu skończyłem 20 lat. Czy dlatego wyszedłem w pierwszej piątce, to pytanie do trenera, ale pewnie miały na to wpływ nasze problemy kadrowe. Myślę, że poszło mi dobrze, ale błędy też były.
Chętnie rzucam za trzy i chyba częściej trafiam zza łuku niż za dwa punkty. Jestem bytomianinem i wychowankiem UKS-u MOSM-u Bytom, gdzie grałem cztery lata, a potem występowałem w GTK Gliwice,
aż do tego sezonu, gdy do Polonii zwerbował mnie trener Mariusz Bacik. Chcę wykorzystać szanse, które dostaję i dawać z siebie wszystko w każdym meczu - skwitował jeden z bohaterów tego meczu.
 
 
BS Polonia Bytom 94:70 pempaVita Resovia
29:17, 24:21, 31:10, 10:22
 
 
Polonia: Leszczyński 21 (2x3), Cisowski 16 (3x3), Giżyński 11,
Respondek 9 (2x3), Baran 9 (3x3), Zub 9 (1x3), Wąsowicz 8, Zmarlak 7,
Dawdo 2, Siwik 2.
 
Najwięcej dla gości: Żydzik 17, Indyk 17 (1x3), Jędrzejczyk 12 (1x1).
 
 
W sobotę, 17 stycznia, Polonia zagra w Bielsku-Białej z tamtejszym
Basket Hills - początek o 18.00.