Wydrukuj tę stronę
niedziela, 16 listopad 2025 08:37

W Przemyślu padła pierwsza setka z nawiązką

 

W 10. kolejce grupy C 2. ligi BS Polonia rozbiła 131:66 Niedźwiadki w Przemyślu.

Zapowiadając ten mecz pisaliśmy, iż dla Królowej Śląska będzie to najdalszy wyjazd w sezonie, który jednak powinien być bezproblemowy. To ostatnie określenie nietrudno było zaryzykować, jeśli rywale zaliczyli same porażki, a jedną różnicą 100 punktów!

Polonia oczywiście wygrała, choć różnicą „tylko” 65 pkt, ale 43 „oczka” w jednej (pierwszej) kwarcie to najwięcej w tym sezonie w naszej grupie, bo we wspomnianym 150:50 dla AGH AZS-u najwięcej krakowianie trafili w trzeciej odsłonie - 41. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można napisać, że rekordowa kwarta Polonii dotyczy całej 2. ligi (cztery grupy), a może nawet lig wyższych, ale nie sprawdzaliśmy tego. Łatwo natomiast było sprawdzić, że w sobotę w Przemyślu punktowali wszyscy (dwunastu) Poloniści, a dziewięciu z nich trafiało (co najmniej raz) za trzy punkty. Tradycyjne najwięcej „trójek” wpakował Wojciech Zub - cztery w pięciu próbach, do czego dodał celne trzy z trzech rzutów za dwa. „Osobiście” nie rzucał, bo w „przedpunktowych” akcjach nie dał się nawet sfaulować! Po dwie z dwóch prób zza łuku trafili Rafał Serwański i Paweł Respondek, a Jakub Baran wszystkie swoje - trzy - punkty zdobył zza 6,25 m. Oprócz Barana jeszcze pięciu Niebiesko-czerwonych zaliczyło po jednej „trójce” (szczegóły poniżej). W ogóle nie próbował tak Michał Medes, ale on zwykle gra za... blisko kosza. Niespodziewanie zza łuku nie trafił Jarosław Giżyński, ale za to nie spudłował za dwa (4x4) i z... wolnej ręki (2x2). Jedną „trójkową” próbę podjął Daniel Dawdo, ale mocno zaistniał bliżej kosza rywali - celnie „dwójkował” siedem razy (najwięcej w drużynie), a jedną akcję zamienił wolnym na 2+1. Więcej „osobiście” nie rzucał, bo też raczej unikał fauli, ale 15 punktów to jego najlepszy wynik w Polonii w tym sezonie, a właściwie we wspólnej historii jego i Królowej, bo gra u nas pierwszy sezon. Warto jeszcze podkreślić, że z 16 rzutów wolnych nasi koszykarze nie trafili tylko trzech - nazwisk nie będzie. Może sumaryczne zdobycze punktowe naszych zawodników nie zadziwiają, więc koniecznie trzeba dodać, że przebieg rywalizacji pozwolił trenerowi Mariuszowi Bacikowi na wielką rotację w składzie i wszyscy jego podopieczni solidnie sobie pograli!

Chociaż jedno zdanie należy się Niedźwiadkom - otóż byli bardzo systematyczni, bo w pierwszych trzech kwartach zdobyli po 16 punktów.

Gdyby w czwartej odsłonie się nie... zagalopowali (18 „oczek”), przeszliby do historii światowego basketu.

Jeśli w zeszłym sezonie liczyliśmy kolejne kibicowskie „Que serra, sera, Polonia sto punktów ma”, tak teraz setki mogą być rarytasem. Pierwsza przyszła z mocną górką, ale na szczęście zwycięstwo kilkudziesięcioma punktami jest w tabeli tyle samo warto, jak to minimalne - jednym „oczkiem”...

 

Niedźwiadki Przemyśl 66:131 BS Polonia Bytom
16:43, 16:23, 16:36, 18:29

 

Polonia: Zub 18 (4x3), Serwański 17 (2x3), Dawdo 15, Zmarlak 13 (1x3), Leszczyński 13 (1x3), Respondek 12 (2x3), Medes 11, Giżyński 10, Wąsowicz 7 (1x3), Siwik 7 (1x3), Cisowski 5 (1x3), Baran 3 (1x3).

Najwięcej dla gospodarzy: Osovskyi 14, Kindlik 11 (2x3), Olejarz 10 (1x3).

 

Kolejny mecz będzie znów w nietypowym terminie - we wtorek, 25 listopada, o godzinie 19.30 zaczniemy grę z AZS AWF Miners Katowice, a wszystko w otoczce tradycyjnej listopadowej akcji „Movember”, w której wąsy są symbolem profilaktyki poważnych schorzeń.