W 9. kolejce sezonu 2025/26 2. Ligi Mężczyzn koszykarze BS Polonii zagrają w Sosnowcu.
W naturze często bywa tak, że przeciwieństwa się przyciągają, jak np. odwrotne bieguny w magnesie. Zapewne uwarunkowania historyczno-geograficzne powodują, że mieszkańcy mocno od niedawna związanych w ramach metropolii Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego od dawna za sobą nie przepadają. Sport jednak, podobnie jak muzyka, łagodzi obyczaje, więc nie ma nic nadzwyczajnego w przemieszczaniu się zawodników przez Brynicę.
Przykładowo hokejowe sekcje Zagłębia Sosnowiec i Polonii Bytom na przełomie wieków wpadały w „czarne dziury”. Na szczęście naprzemiennie, więc gdy Stadion Zimowy był dla swoich niegościnny, to wielu sosnowiczan reprezentowało niebiesko-czerwone barwy, a gdy w „Stodole” nie dało się czarować kijem i krążkiem, Poloniści grali za rzeką, by wymienić choćby takich naszych zawodników jak Andrzej Banaszczak, Krzysztof Kuźniecow czy Dariusz Puzio. W piłce nożnej może takich wymian było mniej, ale sztandarowym przykładem jest Marcin Lachowski, który przez osiem sezonów był ważną postacią Zagłębia, a potem - również przez osiem sezonów - pracował na miano legendy Polonii.
Natomiast w koszykówce koegzystencja sosnowiecko-bytomska była nawet bardziej spektakularna. W ubiegłym sezonie na ławkę trenerską Zagłębia wrócił charyzmatyczny Tomasz Służałek. 78-letni dziś urodzony w Sosnowcu szkoleniowiec najpierw - naturalnie jeszcze w XX wieku - poprowadził Zagłębie do dwóch tytułów mistrza Polski i do zdobycia krajowego pucharu, a potem Bobry Bytom do brązowego medalu MP. Chyba tylko tym najmłodszym kibicom potrzebna jest informacja, że Polonia po awansie do ekstraligi na początku lat 80. dwudziestego stulecia przekazała sekcję koszykówki do Hutniczego Klubu Sportowego Stal Bobrek Bytom, który w wyniku pewnych transformacji stał się Bobrami, a obecna Polonia po XXI-wiecznej reaktywacji jest spadkobierczynią tak swoich, jak i Bobrowych tradycji.
Brynicę przebył również tak znany koszykarz, jak Dariusz Szczubiał. Urodzony w Zabrzu, a tajniki basketu poznający w Katowicach, grał w Sosnowcu 9 lat i zdobył właśnie wspomniane wyżej dwa złote medale mistrzostw Polski, a potem spędził dwa sezony w Bytomiu, gdzie w 1992 r. zdobył brąz. W tych sosnowiecko-bytomskich sukcesach - pod wodzą trenera Służałka - duży udział miał też śp. Henryk Wardach. Natomiast dziś barwy Zagłębia reprezentuje czterech koszykarzy, którzy poprzednio - krócej lub dłużej - walczyli na chwałę Królowej Śląska. Marek Piechowicz był kapitanem Polonii, a grał u nas cztery sezony. Również cztery sezony spędził w Bytomiu Paweł Bogdanowicz, specjalista od rzutów za trzy punkty pod presją czasu. Michał Krawiec był Polonistą przez dwa sezony, a najmłodszy z nich Karol Korczyk tylko przez sezon, ale grał na... 102 - tyle właśnie zdobył dla Królowej punktów. Z obecnych Polonistów jedynie epizod w Zagłębiu miał Paweł Respondek, który w minionym sezonie rozegrał tam 12 meczów i przeniósł się do MKKS-u Rybnik.
Dziś Zagłębie jest w tabeli grupy C 2. ligi na 6. miejscu z 13 punktami za 5 zwycięstw i 3 porażki. Konfrontacja z zespołem, w którym byli Poloniści mogą stworzyć niemalże całą pierwszą piątkę, zapowiada się ciekawie nawet jeśli odbędzie się w nietypowym terminie. Polonia już w tym sezonie grała w czwartek i w Hali na Skarpie pokonała Basket Hills Bielsko-Biała, bo przecież każdy dzień tygodnia jest odpowiedni na to by grać i wygrać! Na pewno w Sosnowcu nie zabraknie naszych kibiców.
- 9. kolejka 2. Ligi Koszykówki Mężczyzn - grupa C
- KKS Zagłębie Sosnowiec - BS Polonia Bytom
- Czwartek, 6 listopada, godz. 18.00
- Hala Widowiskowo-Sportowa, Sosnowiec, ul. Żeromskiego 4c