Wydrukuj tę stronę
piątek, 23 październik 2026 07:26

Z podniesionym czołem do walki o kolejne punkty

BS Polonia w sobotę zagra w Inowrocławiu z prawie 90-letnim klubem, który jednak przeszedł wiele zmian strukturalnych.
 
Na konferencji prasowej po bardzo niefartownym dla nas domowym meczu z Kotwicą trener Mariusz Bacik już patrzył w najbliższą przyszłość: - Jedziemy na bardzo gorący teren do Inowrocławia, gdzie gra się niezwykle ciężko, ale na pewno nie ruszymy tam ze spuszczonymi głowami. Pojedziemy z podniesionym czołem, spróbujemy powalczyć i wyszarpać trzecie zwycięstwo Polonii w tym sezonie.
 
Kilka innych zdań naszego coacha na długo pozostanie w pamięci: - Koszykówka nie bierze jeńców. Masz słabszy dzień i od razu zostaje to obnażone. Tak to się kończy.
 
To stwierdzenie wywołała oczywiście czteropunktowa porażka z Kołobrzeżanami mimo że - na co zwrócił uwagę Puls Basketu - BS Polonia miała znakomite otwarcie (25:7), a 34 pkt po pierwszych 10 minutach było w tej kolejce 1. ligi najwyższą zdobyczą ze wszystkich drużyn w ciągu jednej kwarty. Królowa Śląska prowadziła prze 87% czasu gry, ale z kolei Kotwica w pewnym momencie odrobiła 18 „oczek”, co było w miniony weekend największą remontadą na tym szczeblu rozgrywek. Nasze pozytywy nie kończyły się wcale na 1. kwarcie. Krzysztof Wąsowicz miał 9 asyst, a to jego najlepszy wynik w niebiesko-czerwonych barwach, a Jarosław Giżyński zdobył 21 pkt po wejściu w trakcie gry. Może tu warto przypomnieć, że we wcześniejszym zwycięstwie Polonistów, z Solverą Sokołem w Łańcucie 91:84, duży udział mieli Michał Medes i Kacper Indyk, którzy zdobyli po 15 punktów także po wejściu z ławki. Jakaś prawidłowość?
 
Noteć to nie... wodospad
 
W pierwszej piątce 5. kolejki nie było Polonisty, a MVP został Tomasz Śnieg z GKS-u Tychy z dorobkiem 21 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst. Ta nominacja w pewnym stopniu wiąże się z naszym zespołem - otóż terminarz został tak ułożony, że każdy rywal Królowej kolejkę wcześniej gra z Tyszanami, więc wspomniany 37-latek tymi zdobyczami pogrążył właśnie KSK Qemeticę Noteć Inowrocław 96:77. Jego triple-double było raptem 25. takim osiągnięciem we współczesnej udokumentowanej historii naszego zaplecza ekstraligi, a on sam został najstarszym autorem takiego wyczynu. Jednak do przerwy prowadziła Noteć 47:41, ale po zmianie stron GKS zdobył 15 kolejnych punktów, a trzecią kwartę wygrał 32:13 (nie dogonił Polonii z 34 punktami!) I tu uwaga - Inowrocławianie przez 6 minut i 8 sekund nie zdobyli punktu - to najdłuższa zła passa ofensywna jakiegokolwiek zespołu w obecnym sezonie. To na ich minus, a na plus – serbski olbrzym (207 cm) Milos Koprivica zdobył 26 punktów, trafiając komplet siedmiu prób spod obręczy, a jeszcze... większy (208) 42-letni Darrell Harris - z polskim paszportem - zaliczył 1000.(!) zbiórkę w 1. lidze.
 
Na marginesie Tomasz Śnieg i Mariusz Bacik w latach 2008-10 grali w Warszawie, a w sezonie 2009/10 przeciwko sobie, ale do tego wrócimy już niedługo, przy okazji naszego meczu z Tyszanami.
 
Znamy się nie tylko z widzenia
 
Porażka z GKS-em była drugą Noteci w sezonie (obie na wyjazdach), a przy trzech zwycięstwach (dwóch u siebie) nasz sobotni rywal z 8 punktami zajmuje w tabeli 6. miejsce. Najskuteczniejszy w zespole - z 67 punktami i 12 „trójkami” - jest Piotr Lis, który jeszcze w tym sezonie nie wyszedł w pierwszej piątce. Wspomniany Koprivica zdobył 58 pkt. Trzeci w tej klasyfikacji Szymon Sobiech (57 „oczek”) w sezonie 22/23 grał w AZS-ie AGH Kraków i w Bytomiu wrzucił Polonii 10 punktów, a wówczas Krakus, potem nasz... kapitan, a dziś trener Zagłębia Sosnowiec, Paweł Zmarlak, 11. W rewanżu pod Wawelem Sobiech zdobył 15 pkt, a Zmarlak - 1. Dzisiejsi Inowrocławianie, Jakub Kobel, Michał Kroczak, Adam Skiba i Kamil Białachowski, grali wtedy w Weegree AZS-ie Politechnice Opolskiej, a wspomniany Lis i Tymon Szymański w SKS-ie Starogard Gdański i większość z nich widzieliśmy w Hali na Skarpie, a z oboma tymi drużynami Polonia wówczas wygrała – z Weegree 89:84, a z SKS-em 86:80, gdy rekordowe 44 punkty zdobył Alphonso Willis.
 
Coach to wzór
 
Trenerem Noteci jest 42-letni Krzysztof Szubarga, młodszy od wspomnianego Harrisa o dwa miesiące. Urodzony w Inowrocławiu szkoleniowiec nosi wiele mówiący przydomek Generał, a z Mariuszem Bacikiem rozminął się w... Polonii Warszawa, gdzie grał w sezonie 2007/08, a nasz szkoleniowiec w latach 2008-10. Szubarga jako rozgrywający wystąpił w reprezentacji Polski 59 razy. Dwukrotnie grał w mistrzostwach Europy (2009 i 2013). Rozegrał 478 meczów w naszej ekstralidze - 5431 punktów. To mistrz Polski z 2011 r. z Asseco Prokomem Gdynia oraz wicemistrz i zdobywca Superpucharu Polski z 2010 r. z Anwilem Włocławek. Najlepszy Polak PLK z 2010 i 2017 r. Najlepszy obrońca PLK z 2013 i najlepszy strzelec PLK z 2017. To rzeczywiście Generał Basketu, ale przecież nie wyjdzie na parkiet...
 
 
Na razie remis
 
Królowa z Notecią (wówczas z dodatkiem Ciech) zagrała w ćwierćfinale 2-ligowego play offu w 2024 roku. Skończyło się na dwóch zwycięstwach rywali, którzy potem awansowali do 1. ligi. W tamtych meczach grali wspomniani już tu Wąsowicz i Giżyński, a po drugiej stronie Harris. Także w play offie, tyle że już w II rundzie te drużyny spotkały się w sezonie 2020/21 – wtedy dwa razy wygrała Polonia, a u nas grali Wojciech Leszczyński i rehabilitujący się obecnie Rafał Serwański, natomiast wśród gości, którzy do Hali na Skarpie przyjechali w ośmioosobowym składzie, nie ma już żadnego z tamtych nazwisk. W tym meczu Marcin Salamonik zdobył 37 pkt, a w rewanżu dołożył 15. W Inowrocławiu gospodarzy było już... 10, ale i tak polegli 30 punktami. O innych przejawach bytomsko-inowrocławskiej rywalizacji o stawkę kroniki milczą. Teraz otwiera się nowy rozdział, na który naturalnie wybiera się w mocnym zestawie Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni.
 
 
● 6. kolejka 1. Ligi Koszykówki Mężczyzn
 
● KSK Qemetica Noteć Inowrocław - BS Polonia Bytom
 
● Sobota, 24 października, godz. 18.00
 
● Hala Widowiskowo-Sportowa, ul. Niepodległości 4